| Autor |
Wiadomość |
|
Nephesh
Administrator
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 18:20 Posty: 668
Karma: 1
Lokalizacja: Poznań
|
 Narkotyki
Narkotyki - choć w wielu miejscach w internecie można o nich wiele przeczytać, jest to ciągle temat tabu. Dla wielu pisanie o tym to jest zaraz propagowanie, a tym samym coś złego. Częściowo mają rację, jednak uważam że każdy powinien mieć dostęp do wiedzy. Ludzie w większości dzielą się na tych co używają ich często i tych, co nigdy nie próbowali. Każdy kij ma dwa końce - tak też jest i z używkami. Lubię tutaj używać porównania do pistoletu... niby coś złego, bo może zabijać. Jednak może również i uratować życie. Wszystko zależy od tego jak i w jakim celu się go używa. Narkotyki również mogą zabić, albo przynajmniej upośledzić organizm i umysł, nawet "zwykła" trawa palona regularnie przez długi okres czasu jest bardzo szkodliwa. Narkotyki mogą również (w przenośni) uratować życie. Doznając odmiennych stanów świadomości możemy pokonywać problemy, z jakimi sami nie potrafimy sobie poradzić. Możemy przełamywać własne blokady i granice, pozwala zrzucić kajdany nieśmiałości. Nieśmiałość jest bowiem jedną z najgorszych rzeczy, jakie człowiekowi mogą się przydażyć: obniża samoocenę, wiarę we własne siły, blokuje przed działaniem, sprawia, że jesteśmy nieszczęśliwi. Z pomocą niektórych środków można nauczyć się normalnie działać i pozbyć się tych blokad i później normalnie funkcjonować samodzielnie. Różne narkotyki są kluczem do różnych stanów świadomości, nawet do różnych światów i często pozwalą doświadczyć rzeczy, których nie jesteśmy w stanie zaznać w żaden inny sposób. Narkotyki to nie zabawa. Jeśli chcemy zacząć z nimi przygodę, należy do nich podejść odpowiedzialnie. Przede wszystkim nie działać tutaj na spontanie i zanim się czegoś użyje należy dokładnie przestudiować daną substancję i dowiedzieć o niej jak najwięcej. Działanie niektórych narkotyków jest bardzo szkodliwe nawet przy jednorazowym użyciu, a niektóre (jak LSD) zostają w mózgu przez całe życie i praktycznie zawsze później mogą się pojawić halucynacje. Po drugie trzeba mieć umiar. Na dyskotekach nie trudno spotkać gości, którzy biją rekordy kto więcej zje, a później siedzą z wygiętymi ryjami we własnym świecie... Narkotyki uzależniają, jeśli nie ma się umiaru. Jest to jednak kwestia psychiki, której kontroli częściowo poświęcone jest to forum, więc mam nadzieję, że z tym nie będzie większego problemu. Ja mogę z dumą stwierdzić, że nie jestem od niczego uzależniony (poza internetem  ). Od tej strony mam bardzo silną psychikę i mogę mieć coś pod ręką, a nie użyję jak nie ma do tego dobrej okazji (impreza czy cuś). Gdybym poczuł jakieś uzależnienie to bym napewno odrazu z tym zerwał, bo straciłbym do siebie szacunek, gdyby jakieś gówno zaczęło mnie kontrolować. Należy też pamiętać, że większość narkotyków jest nielegalna i za posiadanie grozi do 2 lat więzienia, a jak się odsprzeda komuś pół działki, to już jest się sądzonym za dealerstwo. Niestety od czasu wybrania kaczki na prezydenta policja cholernie tępi ten proceder. Jeśli jest się niekaranym to można to traktować jako jedną szansę, bo wtedy dostanie się zawiasy. Jeśli jednak jest się ostrożnym i nie ma super pecha to nic takiego w ogóle nie będzie miało miesca. Chciałem już wcześniej założyć ten temat, jednak miałem pewne obawy. Nie chcę przecież, żeby jakiś dzieciak czytając to wpadł w nałóg, czy podpadł niebieskim panom w imię rozwoju osobowości czy ducha. Stwierdziłem jednak, że jest to forum dla ludzi myślących i głównie tacy tutaj zaglądają. Tacy ludzie powinni mieć odpowiedni do wszystkiego stosunek i odpowiednio podchodzić do sprawy. Jeśli nawet są wyjątki, to cóż... nikt inny nie ponosi odpowiedzialności za głupotę danego człowieka, jak on sam. A brak informacji na takie tematy mają najczęściej odwrotny skutek. Kto ma się tym bawić i tak będzie, a dzięki temu tematowi być może nabierze co do tej kwestii odpowiedniego stosunku. RealSyco a narkotyki: Może wspomnę, że jeszcze nie tak dawno temu (ze 2 lata) sam byłem nieśmiały i dragi pomogły mi zwalczyć to cholerstwo. Paliłem kilka razy trawę, jednak nie przepadam za nią. Przymula, obniża energetykę i w ogóle, chociaż fajne brechy można w ekipie załapać ^^. Moje ulubione środki to amfetamina i ecstasy. Ekstazę można dostać w tabletkach w różnych kolorach i z różnymi wzorami. Najgorsze jest to, że nigdy nie wiadomo, co się w nich znajduje, często wręcz w ogóle nie ma MDMA (tak właśnie nazywa się środek nazywany ecstasy). Często są mieszane z amfetaminą, jakimiś psychotropami i cholera wie czym jeszcze. Amatorom "tablet" polecam tą stronkę, gdzie ludzie opisują efekty działania poszczególnych rodzajów tablet (wg koloru i wzoru, co jest swoistym znakiem firmowym "producenta"). Feta bardzo pobudza, wprowadza umysł w gammę. Daje niesamowitą ilość energii, przez co się prawie nie męczymy. Poczucie zmęczenia jest praktycznie wyłączone, więc teoretycznie możemy się chyba nawet zajechać na śmierć ![:P]](http://energyforum.pl/images/smilies/aetsch016.gif) Na imprezach szaleję bez odpoczynku praktycznie, nawet przy energicznych kawałkach, gdzie normalnie po 2-3 wysiadam  Przeładowuje wszystkie czakra poza splotem słonecznym i sercem, co ma różne efekty (w zależności od czakry). Czakra gardłowa - gadamy jak pojebani  Słowotok jak cholera, nie wiadomo skąd się tematy biorą... Wielowątkowość - co chwila nowy temat, bez dokończenia poprzedniego... Przeładowana czakra sakralna - zwiększenie pociągu fizycznego i jednoczesne zmniejszenie potencji, przez co sex można uprawiać bardzo długo, a doznania są znacznie intensywniejsze. Zwiększają się zdolności ezoteryczne, przez ogromne przeładowanie czakr. Przypisuję amfetaminie znaczą część mojego rozwoju duchowego. Normalnie duchów raczej nie widzę, ale po niej to całkiem wyraźnie (pobudzenie czakry trzeciego oka). Dzięki niej i wzmożonemu myśleniu tak kiedyś pobudziłem czakrę korony, że doznałem czegoś na kształt oświecenia, choć nie wątpię, że było to zaledwie "powąchanie" prawdziwego oświecenia... Myślałem na dużo wyższym poziomie, bez problemu pisałem wierszem, czy archaicznym słownictwem, zamiast myśleć nad pytaniem dawałem odpowiedź jakbym kontemplował nad nią przez tydzień... Z innymi środkami nie eksperymentowałem, choć chciałbym spróbować kokainy, ale tylko odrobinę, bo jest bardzo droga (ze 150 zł za działkę), działa krótko (ze 30 minut) i silnie uzależnia. Bardzo odradzam jakiekolwiek próbowanie ciężkich narkotyków takich jak heroina, czy inne świństwo. Dużo rzetelnych informacji o narkotykach można dowiedzieć się na stronie esculapu i hyperreal. No... niniejszym otwieram dyskusję. Chętnie dowiedziałbym się więcej o środku, o którym piszą Mariko i racjonalista...
|
| 24 sty 2007, o 17:32 |
|
 |
|
irokez
Dołączył(a): 5 sty 2007, o 20:31 Posty: 92
Karma: 0
Lokalizacja: Chorzów
|
RealSyco napisał(a): Narkotyki mogą również (w przenośni) uratować życie. Doznając odmiennych stanów świadomości możemy pokonywać problemy, z jakimi sami nie potrafimy sobie poradzić. Możemy przełamywać własne blokady i granice, pozwala zrzucić kajdany nieśmiałości. Nieśmiałość jest bowiem jedną z najgorszych rzeczy, jakie człowiekowi mogą się przydażyć: obniża samoocenę, wiarę we własne siły, blokuje przed działaniem, sprawia, że jesteśmy nieszczęśliwi. Z pomocą niektórych środków można nauczyć się normalnie działać i pozbyć się tych blokad i później normalnie funkcjonować samodzielnie. od tego sie zaczyna, to sie lwasnie nazywa ucieczka w narkotyki, potem zazwyczaj ejst tylko gorzej RealSyco napisał(a): Jeśli chcemy zacząć z nimi przygodę, należy do nich podejść odpowiedzialnie. lol, do narkotykow nie da sie podejsc odpowiedzialnie, juz sam fakt ze bierzesz oznacza ze jestes malo odpowiedzialny RealSyco napisał(a): Narkotyki uzależniają, jeśli nie ma się umiaru. a jak sie ma to nie??wiekszosc narkotykow twardych uzaleznia po pierwszym razie... RealSyco napisał(a): Jest to jednak kwestia psychiki tylko przy niektorych... np przy trawie albo przy sporadycznych ilosciach extasy, prawie wszytskie inne wplywają na fizjologie oprocz psychiki... RealSyco napisał(a): Gdybym poczuł jakieś uzależnienie to bym napewno odrazu z tym zerwał, bo straciłbym do siebie szacunek, gdyby jakieś gówno zaczęło mnie kontrolować. heh wszyscy sobie tak mowią ; ) popytaj cponow, nigdy nie mieliscie pogadanek w szkole z nimi?? to jest tak ze sie samemu wmawia iz nie jest sie uzaleznionym i w pewnym momencie, nawet nie weidzą kiedy, rozmywa sie ta granica... RealSyco napisał(a): Należy też pamiętać, że większość narkotyków jest nielegalna wszystkie narkotyki są nielegalne RealSyco napisał(a): Jeśli jednak jest się ostrożnym i nie ma super pecha to nic takiego w ogóle nie będzie miało miesca. roznie z tym bywa, jesli np w szkole jest o tmy glosno nie zdziwcie sie jak was kiedys mundurowi z psami odwiedzą, po za tym coraz czesciej na wiekszych imprezach patroluje sie z psami i tropi dealerow i mozecie sami wpasc nawet jak macie tylko dla wlasnego uzytku - dla psa to obojetne... RealSyco napisał(a): (wg koloru i wzoru, co jest swoistym znakiem firmowym "producenta") czesto są podruby, np moj kumpel kupil "sprawdzony towar" a to sie okazalo czyms w rodzaju kredy ; ) dla mnie polewka dla niego mega syf bo kupil tego wiecej.... po za tym nawet jak maymy sprawdzony i dzialający towar to nigdy nie wiadomojak wygladala proukcja i czy wszytskie odpowiednie procedury byly zastosowane (czasemi chemicy jak im sie spieszy omijają pare a potem mozna dostac takiego milego zatrucia olowiem na przyklad) RealSyco napisał(a): Normalnie duchów raczej nie widzę, ale po niej to całkiem wyraźnie (pobudzenie czakry trzeciego oka). to mnie juz calkiem rozwalilo, niech kazdy wezmie i sprobuje, co tam... przeciez chozdi o rozwoj duchowy... co do amfy i ext dodam odsiebie ze branie jej obniza inteligencję i pogarsza zdolnosci zapamietywania, wplywa negatywnie na doznawanie przyjemnosci (np seks nie daje tyle samo satysfakcji) a co setny ludzik jest uczulony na jeden ze zwiazkow uzytych w tych srodkach i juz jedna tableta moze spowodowac zgon...
|
| 24 sty 2007, o 19:05 |
|
 |
|
Nephesh
Administrator
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 18:20 Posty: 668
Karma: 1
Lokalizacja: Poznań
|
Mogłem się domyślić, że zanegujesz wszystko po kolei... Poza tym pięknie wycinasz moje stwierdzenia z kontekstu i nie dostrzegasz sensu całości wypowiedzi. Irokez ty myślisz cholernie schematycznie. Wg ciebie wszystko jest takie same i każdy człowiek zareaguje na wszystko w identyczny sposób. Masz zdecydowaną rację, jeśli chodzi o większość. Zauważ jednak w końcu, że na tym forum zebrała się mniejszość i mam nadzieję, że inni tutaj myślą podobnie do mnie. Do wszystkiego można podejść odpowiedzialnie. Wszystko jest dla ludzi. Wiadomo, że jak pierwszy lepszy debil się weźmie za dragi i ma dość kasy to pewnie sobie przećpa mózg. W necie spotkałem jednak ludzi z odpowiedzialnym podejściem (np. na pillreports), którzy piszą, że jedna albo i pół tablety im w zupełności wystarcza. irokez napisał(a): RealSyco napisał(a): Narkotyki uzależniają, jeśli nie ma się umiaru. a jak sie ma to nie??wiekszosc narkotykow twardych uzaleznia po pierwszym razie... RealSyco napisał(a): Jest to jednak kwestia psychiki tylko przy niektorych... np przy trawie albo przy sporadycznych ilosciach extasy, prawie wszytskie inne wplywają na fizjologie oprocz psychiki... Jeśli się ma umiar to nie uzależniają. Mówię o lekkich, bo o ciężkich sam mam negatywne zdanie i jest dla mnie debilizmem branie się za nie. Poza tym nawet fizyczne uzależnienie nie oznacza wyłączenia mózgu i braku kontroli. Inna sprawa, że dla większości normalnych ludzi uzależnienie fizyczne jest jak wyrok... irokez napisał(a): heh wszyscy sobie tak mowią ; ) popytaj cponow, nigdy nie mieliscie pogadanek w szkole z nimi?? to jest tak ze sie samemu wmawia iz nie jest sie uzaleznionym i w pewnym momencie, nawet nie weidzą kiedy, rozmywa sie ta granica... yhhh... ty chyba w ogóle nie rozumiesz tego co piszę. Ćpuny ćpunami, sam napisałem jaki mam do takich ludzi stosunek. Na debili nie ma rady. irokez napisał(a): wszystkie narkotyki są nielegalne O rly? Butapren też jest nielegalny? Muhomory? Jest masa środków, które mają właściwości narkotyczne, a są legalne i nie kontrolowane. irokez napisał(a): RealSyco napisał(a): Normalnie duchów raczej nie widzę, ale po niej to całkiem wyraźnie (pobudzenie czakry trzeciego oka). to mnie juz calkiem rozwalilo, niech kazdy wezmie i sprobuje, co tam... przeciez chozdi o rozwoj duchowy... Jeśli kwestionujesz prawdziwość mojego stwierdzenia, to nie wypowiadaj się o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Jeśli nie to... ja nikogo nie namawiam. Informuję o efektach na sobie. Jeśli ktoś chce spróbować i potrafi wziąć się za to odpowiedzialnie, to proszę bardzo. Co do policji i jakości tablet to się zgadzam. Policja strasznie tępi, chociaż ja nie miałem jeszcze przypału. No ale też nie przesadzajmy, jak ma się dobry kontakt to można raczej spokojnie kupić mniejszą ilość. Jak będzie się miało przy sobie dużo to już mogą wziąć takiego delikwenta za dealera. Wtedy najlepiej wciskać, że jest się narkomanem itp. irokez napisał(a): od tego sie zaczyna, to sie lwasnie nazywa ucieczka w narkotyki, potem zazwyczaj ejst tylko gorzej Ja nie pisałem nic o ucieczce w narkotyki. Tylko o sporadycznym doświadczaniu odmiennych stanów. Z tym jest tak samo jak z alkoholem. Lepsza zabawa i takie tam. Łatwo jest określić całą zbiorowść (ludzie używający narkotyków) po cechach najczęściej w tej zbiorowości występującej. Trudniej ( normalnym ludziom) zauważyć odstępstwa od zasady i możliwość rozegrania partyjki życia wg własnych zasad przez jednostki wyrywające się ze schamatów i idące własną (swoją) ścieżką.
|
| 24 sty 2007, o 20:06 |
|
 |
|
irokez
Dołączył(a): 5 sty 2007, o 20:31 Posty: 92
Karma: 0
Lokalizacja: Chorzów
|
RealSyco napisał(a): Jeśli się ma umiar to nie uzależniają. Mówię o lekkich, bo o ciężkich sam mam negatywne zdanie i jest dla mnie debilizmem branie się za nie. Poza tym nawet fizyczne uzależnienie nie oznacza wyłączenia mózgu i braku kontroli. Inna sprawa, że dla większości normalnych ludzi uzależnienie fizyczne jest jak wyrok... po co to piszesz?? przeciez ja tez pisalem o ciezkich... po za tym ty chyba nie wiesz co do uzaleznienie fizyczne, co z tego ze masz mozg ktory nadal mysli, neich palacze wypowiedząsie jak latwo jest im rzucic palenie a nastepnie przemnoz sobie ich glod kilka/kilkanascie razy, dodaj drgawki, rzyganie i sranie jednoczesnie, nie mozliwosc przjmowania pokarmow i rozne inne takie przyjemnosci, nikt ne pali?? a szedl ktos spac o pustym i burczacym zołaku?? malo przyjemne uczucie, wyobrazcie sobie to zwielokrotnione i czy bylibyscie w stanie sluchac sie rozumu... RealSyco napisał(a): yhhh... ty chyba w ogóle nie rozumiesz tego co piszę. Ćpuny ćpunami, sam napisałem jaki mam do takich ludzi stosunek. Na debili nie ma rady. to chyba ty nie rozumiesz... czy ty myslisz ze tylko debile zostają cpunami?? zazwyczaj biorą ludzie przecietni co chcą tylko sprobowac... czesto jednak to sie ciagnie dalej az do uzaleznienia, tego nie da sie od tak przewidziec ze wezmiesz pare razy a potem koniec, to nie takie proste... powiedz mi czy bylbys zdolny wywalic teraz caly swoj stuff i przyrzec, że juz nigdy nie weźmiesz?? jesli to zrobisz i nigdy nie siegniesz to jestes wolny ale prawdopodobnie tego nie zrobisz, poniewaz twierdzisz ze nie jestes uzalezniony (i byc moze slusznie) wiec po co masz marnowac towar i od tego sie odcinac?? wiec w pewnym sensie juz wpadles w matnie... RealSyco napisał(a): irokez napisał/a: wszystkie narkotyki są nielegalne
O rly? Butapren też jest nielegalny? Muhomory? Jest masa środków, które mają właściwości narkotyczne, a są legalne i nie kontrolowane. wszytskie narkotyki są nielegalne, butapren nie jest narkotykiem, muchomory tez nie są narkotykiem... Cytuj: Jeśli kwestionujesz prawdziwość mojego stwierdzenia nie kwestionuje... RealSyco napisał(a): Informuję o efektach na sobie. to mnie wlasnie wkurza... informujesz o efektach i to pozytywnych wiec mimowolnie zachecasz do tego a nie piszesz nic o negatywnych skutkach... RealSyco napisał(a): Irokez ty myślisz cholernie schematycznie. Wg ciebie wszystko jest takie same i każdy człowiek zareaguje na wszystko w identyczny sposób. Masz zdecydowaną rację, jeśli chodzi o większość. Zauważ jednak w końcu, że na tym forum zebrała się mniejszość i mam nadzieję, że inni tutaj myślą podobnie do mnie. RealSyco napisał(a): Trudniej (normalnym ludziom) zauważyć odstępstwa od zasady i możliwość rozegrania partyjki życia wg własnych zasad przez jednostki wyrywające się ze schamatów i idące własną (swoją) ścieżką. tu nie ma innych sciezek czy odstepstw, wszyscy jestesmy ludzmi o tej samej fizjologii, nikt z was nie jest supermenem ani nikim nadzwyczajnym, kazdy z was jest narazony tak samo na dzialanie narkotykow jak cala restza ludzkosci, jesli ktos z was mysli ze rozwiniecie czakr czy jakichs energii czy co tam jeszcze ezoterycznego jest w stanie lepiej was zabezpieczyc przed narkotykiem to jest juz chyba kompletnie pokrecony btw. nie sadzicie ze branie narkotykow w celu uzyskania szybszych efektow w ezoteryce jest jak branie koksu na silce aby zamisat w rok zrobic w miesiac to samo... tylko kosztem wlasnego zdrowia... zdecydujcie sie wreszcie jaką drogą chcecie osiagnac wasze cele, mnisi w tybecie praktykują kilkadziesiat lat a wy byscie chcieli to samo tylko na skroty tak?? bo ja innego sensu nie wiedze tutaj...
|
| 24 sty 2007, o 22:39 |
|
 |
|
Majek
Dołączył(a): 10 sty 2007, o 17:44 Posty: 3
Karma: 0
Lokalizacja: To Wiesz?
|
hmm wg mnie Syco trochę przesadziłeś... irokez ma po trochu racje... pamiętaj że to forum nie odwiedza tylko "stała klientelia" lecz także neodzieci i inne trolle... co do narkotyków to wg mnie nie powinny być one używane jako jakiś wspomagacz w ezoteryce... już lepiej dochodzić do jakiegoś efektu dłużej lecz potem można sobie ze spokojem powiedzieć samemu się to osiągnęło... ogólnie narkotyki są fe(moja opinia) robią ludziom z mózgu sieczkę i strasznie piorą łeb... ok jestem w stanie zrozumieć raz dwa czy nawet trzy razy wziąźść coś dla spróbowania, towarzystwa czy jak ktoś chce... potem to już jest przepaść bez dna... pamiętaj że każdy zawsze myśli że ma nad tym kontrole i jak zauważy jakieś zmiany czy pierwsze objawy uzależnienia to to rzuci ... taka jest moja opinia
|
| 24 sty 2007, o 23:24 |
|
 |
|
Mariko
Energy Member
Dołączył(a): 10 gru 2006, o 20:00 Posty: 142
Karma: 0
|
Ja powiem tylko tyle: czasem mozna i co sie chce, ja lubie sobie zapalic trawke czy cos mocniejszego wziasc ale... astatnio wogole cos bralem tydzien temu(od kolegi salvie z wlasnej hodowli) anie liczac tego to sporo przed wakacjami... ale przecierz ja powinienem byc uzalezniony nie? irokez napisał(a): jesli ktos z was mysli ze rozwiniecie czakr czy jakichs energii czy co tam jeszcze ezoterycznego jest w stanie lepiej was zabezpieczyc przed narkotykiem to jest juz chyba kompletnie pokrecony Skad wiesz skoro nawet nie probowales? A tak wogole brales cos kiedys? Jesli nie to nie mamy o czym gadac....
|
| 24 sty 2007, o 23:32 |
|
 |
|
Nephesh
Administrator
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 18:20 Posty: 668
Karma: 1
Lokalizacja: Poznań
|
irokez napisał(a): neich palacze wypowiedząsie jak latwo jest im rzucic palenie Moja mama rzuciła ot tak, po prostu, z dnia na dzień, kiedy zaszła ze mną w ciążę. Po wielu latach palenia. irokez napisał(a): a szedl ktos spac o pustym i burczacym zołaku?? Żeby to raz. Nic wielkiego. Zależy od tego jak się nastawisz. Jak ze wszystkim. Z tymi efektami to masz pewnie racje, ale trzeba być debilem, że się w taki kanał w ogóle wpakować. irokez napisał(a): czy ty myslisz ze tylko debile zostają cpunami?? Tak. irokez napisał(a): zazwyczaj biorą ludzie przecietni co chcą tylko sprobowac... czesto jednak to sie ciagnie dalej az do uzaleznienia, tego nie da sie od tak przewidziec ze wezmiesz pare razy a potem koniec, to nie takie proste... Właśnie... przeciętni. irokez napisał(a): powiedz mi czy bylbys zdolny wywalic teraz caly swoj stuff i przyrzec, że juz nigdy nie weźmiesz?? Pewnie i tak nie uwierzysz, ale bez problemu. Niedawno miałem kilku miesięczną przerwę. Ale tak jak napisałeś - nie widzę takiej potrzeby (pomijam, że nic nie posiadam  ). irokez napisał(a): wszytskie narkotyki są nielegalne, butapren nie jest narkotykiem, muchomory tez nie są narkotykiem... Poczytaj sobie co to jest narkotyk. Nawet herbatka nim jest. irokez napisał(a): to mnie wlasnie wkurza... informujesz o efektach i to pozytywnych wiec mimowolnie zachecasz do tego a nie piszesz nic o negatywnych skutkach... Jakto nie? Pisałem o nich wyżej. Podałem linki do stron eskulapa. Wspomniałem nawet kwestię prawną. Stosunkuj się do całej wypowiedzi i jej ogólnego sensu, a nie wyciętych z kontekstu fragmentów. irokez napisał(a): tu nie ma innych sciezek czy odstepstw, wszyscy jestesmy ludzmi o tej samej fizjologii Nie chodzi o fizjologię, tylko sposób myślenia. irokez napisał(a): jesli ktos z was mysli ze rozwiniecie czakr czy jakichs energii czy co tam jeszcze ezoterycznego jest w stanie lepiej was zabezpieczyc przed narkotykiem to jest juz chyba kompletnie pokrecony Bzdury piszesz. Cała magia polega na specyficznym sposobie myślenia. irokez napisał(a): btw. nie sadzicie ze branie narkotykow w celu uzyskania szybszych efektow w ezoteryce jest jak branie koksu na silce aby zamisat w rok zrobic w miesiac to samo... Masz rację. Też ja nigdzie nie pisałem, że biorę aby się rozwijać. Jest to raczej miły skutek uboczny, o którym się dowiedziałem przypadkiem. Z drugiej jednak strony jeśli raz osiągnie się pewien stan, poziom, to później dużo łatwiej do niego dojść naturalnie. irokez napisał(a): tylko kosztem wlasnego zdrowia... Co do zdrowia... amfetamina sama w sobie nie jest szkodliwa i właściwe jej stosowanie raczej nie ma negatywnych efektów na zdrowie. Natomiast bardzo negatywne efekty ma ogromny wysiłek i brak snu w połączeniu z brakiem jedzenia, co jest normalne na sesjach amfetaminowych, a zwłaszcza u jadących na fecie z tydzień i dłużej. Nawet i dwa dni będą szkodliwe. Podobno nawet amerykańscy żołnieże normalnie biorą ten stymulant na misjach, oczywiście wszystko w odpwiednich ilościach. Informaje pochodzą od wykładowcy mojego kumpla studiującego na AWF.
|
| 24 sty 2007, o 23:41 |
|
 |
|
MacroS
Dołączył(a): 10 sty 2007, o 05:51 Posty: 48
Karma: 0
Lokalizacja: Blisko Łodzi
|
Rajuśku ostro O.o Moim zdaniem narkotyki w ezoteryce nie są wogóle potrzebne z tego śmiesznego powodu, że można się "naćpać" energią i będziesz miał też całkiem mocny efekt Jak ktoś chce się bawić w narkotyki, to jego problem, wszystko co na skróty ma swoje wady i zalety..... Przez całe życie dostajemy coś kosztem czegoś.....
_________________ [center]"Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach tam nie ma nic. Jestem tylko ja." F. Herbert[/center]
|
| 25 sty 2007, o 00:31 |
|
 |
|
racjonalista
Dołączył(a): 23 sty 2007, o 20:12 Posty: 9
Karma: 0
|
ale narkotyków nie musimy w jakikolwiek sposób łączyć z ezoteryką .... a jeśli juz chcemy uzyskać coś ponad zwyklą rozrywke to wyłącznie Salvia Divinorum lub meskalina ( zawarta w kaktusikach ktore mozemy zdobyc nawet w zwyklym ogrodniczym lecz trzeba poczekac okolo 2 lat na produkcje meskaliny) co do Salvi nie będe opisywał tripów po niej , powiem tylko tyle ze trwa to 15 min po 30 jestesmy juz w pełni przytomni ( duzy + bo wiekszosc narkotykow kilka godzin conajmiej  a po grzybach to sie budzisz po 8h i nadal smerfy widzisz) Cytuj: Salvinorin-A jest najpotężniejszym naturalnym środkiem psychodelicznym, wykazującym aktywność już w dawce 100-200 µg. Jedynie półsyntetyczne LSD jest bardziej aktywne. Działanie ok. 1 mg salvinorinu daje pełny efekt psychoaktywny, jednak wrażliwość na narkotyk jest osobniczo zmienna. mówi to samo za siebie, zamiast brać jakieś krążki z nieznanymi substancjami , zarzucac drogiego kwasa co tez niewymiernie szkodzi lepiej sobie przypalic Salvie , która to nie jest w większości państw w wykazie substancji odurzających ( czyli mozna normalnie na oknie stawiać) a w Polsce bodajże tez chyba jest ale posiadanie salvinorinu jest zakazane, więc lepiej się nie afiszować z tym sadzonke mozna bez problemu kupic za okolo 30-45 zl jezeli zalezy wam na stymulantach a amfetaminy nie chcecie ( z racji szkodliwosci i czystosci na polskim rynku) to polecam lżejsze pochodne ( lżejsz mam na mysli dzialanie i szkodliwosć ) to efedryna ( działa podobnie w wielu lekach na odchudzanie dawniej w medycynie do leczenia gornych czy tez dolnych drog oddechowych) lub psuedoefedryna ( w dzisiejszych lekach na katar typu sudafex , cirrus itp itd - ma ona o wiele slabsze dzialanie na uklad nerwowy ale podobne wlasciwosci lecznicze wiec zastapioną nią efedryne po to aby ludzie nie czerpali z tego radości ). Psuedoefedryne powinni znac studenci poniewaz to oni przed sesjami preferuja diete na bazie syropkow czy tez tabletek. Jej dzialanie do czego moge porownac.... hmm kilka kaw + red bull? + somatyczne typu szybsze bicie serca , lekkie drżenie dłoni i podekscytowanie i tyle. Jeżeli ma ktoś jakieś pytania dot. narkotykow to proszę się pytać, ponieważ mam dosyć duże doświadczenie teoretyczne. edit: ktoś coś mówił że tylko debile zostają ćpunami, zgadzam się ponieważ wszystko jest dla ludzi i trzeba znać ten umiar. Ja np opiatów typu Heroina, morfina nie wezme(jedynie tramadol bedacy syntetykiem okolo 1/6 dzialania morfiny jak naprawde bede mial duze bole [ ale to mi nie grozi poniewaz nie miewam takich ] ) bo szkoda mi organizmu. To samo amfetamina ( ach ten polski rynek , światowi producenci a sami strychnine wciągają ) i tylko debile wchodzą w to.... Oczywiście są wyjątki które wpadły np. przez zła sytuacje czy to w domu czy moze jakies wewnętrzne kryzysy, ale wyjątki potwierdzaja regule co do szkodliwości amfetaminy występuje ona na rynku w postaci jakieś soli ? ( czy też czegoś takiego poniewaz w postaci freebase jest ona w płynie) ktory bezpośrednio nisczy szkliwo na zębach ( dlatego mamusia zabrania lizania banknotów po wciąganiu ! lepiej niech sie zmarnuje niz się zeby zmarnują ). Co do szkodliwości fizycznej nie jest ona tak duza jak psychiczna. Jezeli ktos niucha przez jakiś okres i odstawi to ma takie zjazdy ze musi bo inaczej nie wyrobi ( nie chodzi tu o głod fizyczny) po prostu się tak źle czujesz , jest ci tak źle , masz takie myśli ze po prostu musisz. Przez co uzalezniasz sie psychicznie bo inaczej nie potrafisz żyć , i po pewnym czasie niszczysz sobie ciało. Co w konsekwenjach kończy się na chorym ciele i umyśle. Więc nie polecam, chyba że znasz swój umiar i wiesz kiedy przestać
_________________ A może Bóg upatrzył mnie sobie na ateistę?
|
| 25 sty 2007, o 01:44 |
|
 |
|
irokez
Dołączył(a): 5 sty 2007, o 20:31 Posty: 92
Karma: 0
Lokalizacja: Chorzów
|
Mariko napisał(a): ale przecierz ja powinienem byc uzalezniony nie? kto tak twierdzi?? RealSyco napisał(a): irokez napisał/a: czy ty myslisz ze tylko debile zostają cpunami??
Tak. no to ejstes w bledzie to zalyzy od psychiki a nie od rozumu... RealSyco napisał(a): Właśnie... przeciętni. źle sie wyrazilem, poprostu normalni... RealSyco napisał(a): Poczytaj sobie co to jest narkotyk. Nawet herbatka nim jest. lol, sam sobie poczytaj jeszcze raz bo chyba to zrobiles nie uwaznie... a zresztą: "wszystkie substancje psychotropowe, które aktualnie są nielegalne (tzw. "policyjna definicja narkotyku")"- jak cos jest nazwane narkotykiem to znaczy ze nie legalne jest, proste nie?? co do herbatki: "Polska należy do kręgu kulturowego, w którym narkotykami nie są nazywane następujące substancje (i produkty je zawierające): [...] # kofeina oraz podobne substancje zawarte w kawie, kakao, herbacie, czekoladzie" RealSyco napisał(a): Nie chodzi o fizjologię, tylko sposób myślenia. co ma myslenie do uzaleznieniafizycznego?? nic... RealSyco napisał(a): Z drugiej jednak strony jeśli raz osiągnie się pewien stan, poziom, to później dużo łatwiej do niego dojść naturalnie. z tym bym sie nie zgodzil, myslisz ze jak np zapodasz koksa a potem bedziesz mial spadki i zaczniesz cwiczyc na sucho to ci lepiej idzie?? jest doklanie odwrotnie bo sie przyzwyczajamy ze cos mozna latwo i szybko osiagnac... stad tyle ludzi robi cykl za cyklem mimo ze sam koks nie uzaleznia psychicznie... Cytuj: Co do zdrowia... amfetamina sama w sobie nie jest szkodliwa i właściwe jej stosowanie raczej nie ma negatywnych efektów na zdrowie O KURWA... normalnie spadlem z krzesla, a ty nigdy nie miales palpitacji serca bo amfie?? a moze zwaliles to na dobrą zabawe czy wysilek?? a o psychozach spowodowanych amfą pewnie tez nie slyszales?? a nie slyszales o tym ze stalym amfiarzą siada wzrok i sluch?? ze czasem to sie konczy zawalem?? i to nie koniecznie spowodu wyczerpania organizmu ale samego serca?? i to wcale nie przez wieksza kilkudniową balange... racjonalista napisał(a): efedryna zakazana w stanach po tym jak 200 osob zmarlo z powodu niej na zawal... ale raczej to sa sporadyczne wyparki gdzie naprawde przesadzono z dawkami... racjonalista napisał(a): ktoś coś mówił że tylko debile zostają ćpunami, zgadzam się ponieważ wszystko jest dla ludzi i trzeba znać ten umiar. lol jak debil wezmie kokaine to sie uzalezni a jak inteligent to nie?? czy poprostu chodzi wam o to ze inteligent jej nigdy nie wezmie bo jesli to pierwsze to nie wiecie o czym gadacie... RealSyco napisał(a): Podobno nawet amerykańscy żołnieże normalnie biorą ten stymulant na misjach, oczywiście wszystko w odpwiednich ilościach. Informaje pochodzą od wykładowcy mojego kumpla studiującego na AWF. tez bzdura, amfe podawano do wojny w wietnamie wlacznie, potem juz zolnierze sami brali na kolejnych wojnach ale bylo to zakazane i tepione jak sie tylko da... RealSyco napisał(a): Moja mama rzuciła ot tak, po prostu, z dnia na dzień, kiedy zaszła ze mną w ciążę. Po wielu latach palenia. moja tez, ciaza to wielkie przezycie i moze zmobilizowac do takich czynow, tylko ze nie wiem jak twoja ale moja potem do tego wrocila i juz rzucic dalej nie moze... a twoja juz wogole nie pali?? btw. czy wiesz ze toksyny z papierosow krazą we krwi nawet do 10 lat, wiec co z tego ze nasz matki rzucily tuz przed ciazą jak i tak nas truly tym swoją krwią... Mariko napisał(a): irokez napisał/a: jesli ktos z was mysli ze rozwiniecie czakr czy jakichs energii czy co tam jeszcze ezoterycznego jest w stanie lepiej was zabezpieczyc przed narkotykiem to jest juz chyba kompletnie pokrecony
Skad wiesz skoro nawet nie probowales?
A tak wogole brales cos kiedys? Jesli nie to nie mamy o czym gadac.... tylko trawke, moze kiedys hasha sprobuje i do resztu mnie nie ciagnie, a teraz odpowiedzcie sobie na takie pytanie: Gdyby ktos tu zamiescil artykol jak medytowac aby moc latac a potem poradzil by wam skoczyc odrazu z dziesiatek pietra, bo inaczej nie zadziala, zybyscie sie sami przekonali zrobilibyscie to?? Gdyby ktos wam powiedzial ze daje wam eteryczna zbroje ktora chroni przed kulami a potem byscie jeszcze przeczytali to tym w kilku miejscach w internecie i by kilku forumowiczow rowniez to potwierdzilo, pozwolilibyscie sobie strzelic w leb?? jesli macie resztki rozumu i instynktu samozachowawczego to pewnie nie, a jednak sporo innych rzeczy jestescie w stanie lyknac, narkotyki wynaleziono je po to aby uzaleznialy i aby dealerzy mogli robic kase, nie usmierca was one od razu jak kulka w leb czy skok w przepasc wiec dlatego tak latwo mozna w nie wpasc wlasnie sobie wmawiajac ze jest sie ponad nie, tutaj poprostu za latwo samego siebie oszukac nie wspominajac juz ze oszukuja nas inni... edit: co do znajomosci tematu, w liceum przez rok gromadzilem materialy na temat narkotykow i opracowaywalem je na jakis tam projekt z histy wiec sporo mam teori, mam tez sporo kumpli probujacych tego i owego + kilka prezentacji w budzie z bylymi alkochlikami i cpunami dostarczylo sporo wiedzy...
|
| 25 sty 2007, o 13:26 |
|
 |
|
~Bianka~
Dołączył(a): 3 sty 2007, o 16:20 Posty: 24
Karma: 0
Lokalizacja: Poznań
|
ulala.. ostro poszło... moim zdaniem trochę niepotrzebnie się unosisz Irokez, bo ten art nie powstał po to, by propagować narkotyki wśród młodzieży... tylko jest to osobistą opinią Syco, jego doświadczeniem i tyle. Ani razu nie padło zdanie "Musicie to spróbować" albo "Weźcie to koniecznie".
A Twoje wypowiedzi zalatują mi trochę filozofią Ligi Polskich Rodzin z ostatnich dni, tj. "Noszenie emblematów z liściem marihuany zachęca do zażywania tego narkotyku, propaguje go wśród młodych ludzi."
Bzdura.
_________________ ~What is happiness to you?~
|
| 25 sty 2007, o 13:53 |
|
 |
|
irokez
Dołączył(a): 5 sty 2007, o 20:31 Posty: 92
Karma: 0
Lokalizacja: Chorzów
|
~Bianka~ napisał(a): A Twoje wypowiedzi zalatują mi trochę filozofią Ligi Polskich Rodzin z ostatnich dni, tj. "Noszenie emblematów z liściem marihuany zachęca do zażywania tego narkotyku, propaguje go wśród młodych ludzi."
Bzdura. to dla mnei tez jest bzdura porpstu nie lubie jak sie nie precyzyjnie o czyms pisze albo wprowadza w blad... jak mozan powiedziec ze amfetamina nie jest szkodliwa?? o przepraszam ze tylko jej efekty są szkodliwe... po za tym nie trzeba pisac ~Bianka~ napisał(a): "Musicie to spróbować" albo "Weźcie to koniecznie". aby zachecic do tego, wystaczy pisac same superlatywy a nie napisac lub pominac efekty szkodliwe albo pisac ze wogole takich nie ma a tak zrobil wedlg mnie Syco, a wczesniej w innym topicu jeszcze mirek usilowal mi pisac o trawce... btw na stronach hackerskich i crackerskich tez pisze ze zawarte tam info jest tylko w celu edukacyjnym a autorzy wcale nie zachecają do korzystania z tego a i tak wszyscy wiemy jak jest...
|
| 25 sty 2007, o 14:26 |
|
 |
|
racjonalista
Dołączył(a): 23 sty 2007, o 20:12 Posty: 9
Karma: 0
|
Cytuj: zakazana w stanach po tym jak 200 osob zmarlo z powodu niej na zawal... ale raczej to sa sporadyczne wyparki gdzie naprawde przesadzono z dawkami... no cóż bardzo dużo leków można przedawkować , tak jak wspominałem zaczęto wycofywać ją po opracowaniu psuedoefedryny która działanie lecznicze ma zblizone i o wiele słabsze działanie na układ nerwowy przez co nie jest juz tak łatwo ćpać. Praktycznie uzywana jedynie do odchudzania Cytuj: lol jak debil wezmie kokaine to sie uzalezni a jak inteligent to nie?? czy poprostu chodzi wam o to ze inteligent jej nigdy nie wezmie bo jesli to pierwsze to nie wiecie o czym gadacie... chodzi mi o to że osobą myśląca bedzie w stanie sobie postawić pytanie kurde co ja robie!? najwyższa pora przystopować. Bo większość budzi się z reką w nocniku i zadaje sobie pytanie czemu byłem taki głupi. Testowałem dużo narkotykow i wiem ze w to nigdy nie wpadne, bo znam umiar , umiem powiedziec sobie nie , boje się konsekwencji, za dużo moje oczy widziały. I Tu znowu powtórze to że wszystko jest dla ludzi, ale widać nie dla wszystkich
_________________ A może Bóg upatrzył mnie sobie na ateistę?
Ostatnio edytowano 25 sty 2007, o 22:58 przez racjonalista, łącznie edytowano 1 raz
|
| 25 sty 2007, o 22:56 |
|
 |
|
Nephesh
Administrator
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 18:20 Posty: 668
Karma: 1
Lokalizacja: Poznań
|
Co do jej szkodliwości, to nie może i masz rację, ja nie mam takiej wiedzy, aby to ocenić. Napisałem skąd pochodzą te informacje. irokez napisał(a): RealSyco napisał/a: Właśnie... przeciętni. źle sie wyrazilem, poprostu normalni... Na jedno wychodzi. Ja nie mówię o zwykłych ludziach, a tych z duszą magiczną... tj. ludzi którzy potrafią i lubią myśleć, mają swoją filozofię, widzą piękno tam, gdzie nie widzą go inni... i takie tam. Dochodzę do wniosku, że ty nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Dla ciebie wszystko jest albo czarne, albo białe, a wszyscy ludzie zachowują się tak samo. irokez napisał(a): co do znajomosci tematu, w liceum przez rok gromadzilem materialy na temat narkotykow i opracowaywalem je na jakis tam projekt z histy wiec sporo mam teori, mam tez sporo kumpli probujacych tego i owego + kilka prezentacji w budzie z bylymi alkochlikami i cpunami dostarczylo sporo wiedzy... Spróbuj zrozumieć, że tutaj nie ma ćpunów. Myślisz, że ja każdy dzień zaczynam od kreski, a jak mi się nudzi, to zarzucam tablete? A jak nie mam to umieram i myślę tylko o dragach? Zacząłem przygodę z dragami półtora roku temu i przez cały czas wszystko było na identycznym poziomie, z tym, że we wakacje imprezowało się więcej, a później była długa cisza. Porównaj to do alkoholu. Lubisz czasem wypić sobie piwo? No właśnie, ja też, a czasem lubię i coś innego dla odmiany. I nic poza tym. irokez napisał(a): RealSyco napisał/a: Nie chodzi o fizjologię, tylko sposób myślenia. co ma myslenie do uzaleznieniafizycznego?? nic... To, że jak ktoś myśli, to nie wpieprzy się w takie gówno. irokez napisał(a): lol jak debil wezmie kokaine to sie uzalezni a jak inteligent to nie?? ymm... tak. Koks nie uzależnia po razie. Jak się doprowadzi do uzależnienia fizycznego, to znaczy że jest się debilem. Mówiąc "debil" nie mam tutaj na myśli IQ, tylko sposób myślenia. irokez napisał(a): z tym bym sie nie zgodzil, myslisz ze jak np zapodasz koksa a potem bedziesz mial spadki i zaczniesz cwiczyc na sucho to ci lepiej idzie?? Przepraszam... czy ja przez pomyłkę trafiłem na forum kulturystyczne? Bo myślałem, że to jest poświęcone rozwojowi duchowemu... irokez napisał(a): narkotyki wynaleziono je po to aby uzaleznialy i aby dealerzy mogli robic kase Nie. Jest popyt, więc jest i podaż. A narkotyki nie zostały wynalezione, tylko odkryte i są stosowane od tysięcy lat. irokez napisał(a): Gdyby ktos tu zamiescil artykol jak medytowac aby moc latac a potem poradzil by wam skoczyc odrazu z dziesiatek pietra, bo inaczej nie zadziala, zybyscie sie sami przekonali zrobilibyscie to?? Gdyby ktos wam powiedzial ze daje wam eteryczna zbroje ktora chroni przed kulami a potem byscie jeszcze przeczytali to tym w kilku miejscach w internecie i by kilku forumowiczow rowniez to potwierdzilo, pozwolilibyscie sobie strzelic w leb?? Ty za cholere nic nie rozumiesz, albo robisz sobie z nas jaja. Jeśli masz za debili to igraj dalej... A jeśli jednak twoje ograniczające schematy i czarno-białe okulary nie pozwalają ci widzieć w kolorach, to wyjaśnię... ja piszę o własnych doświadczeniach, zasadach, przemyśleniach. Nikt nie musi się ze mną zgadzać. Mam gdzieś co piszą inni, poza rzetelnymi serwisami. Prosty schemat u ciebie (taki "normalny"): narkotyki = zło, śmierć. Brak kontroli. Brak myślenia. Zniewolenie. I tak dalej. Teraz spójrz: ja piszę z własnego doświadczenia, a ty? I jeszcze twierdzisz, że to ja (bo do mnie kierujesz swą wypowiedź) wierzę w to co inni piszą. Mało tego, opierasz swoją wiedzę na historiach "debili" jak ja ich nazwałem, ludziach "normalnych" czyli w większości niemyślących, nie mających celu w życiu, ustalonych porządnych wartości, nie mają odpowiedniego podejścia do życia, a tym bardziej narkotyków. Piszesz o ludziach, którzy mieli wszystko w dupie i myśleli, że to są supermanami i ich nie dotyczą rzeczy, które dotykają inni, a później obudzili się z ręką w nocniku. To takie... "normalne". Ja jestem dumny z tego, że normalny nie jestem. Jestem świadomy zagrożenia i wiem, że trzeba do tego podchodzić ostrożnie i z umiarem. Pisałem o tym w pierwszym poście. Mam prośbę: postaraj się przeczytać jeszcze raz to co tutaj zostało napisane i spróbuj zrozumieć o czym piszę. Doceniam natomiast informacje czysto techniczne, jak np. szkodliwość, bo tutaj mogę się mylić. irokez napisał(a): aby zachecic do tego, wystaczy pisac same superlatywy a nie napisac lub pominac efekty szkodliwe albo pisac ze wogole takich nie ma a tak zrobil wedlg mnie Syco Po raz kolejny piszę, że zawarłem negatywne skutki narkotyków w swoich wypowiedziach. Ale ty widzisz i komentujesz tylko to, co tobie pasuje. A jeśli uważasz, że nie informowanie ludzi o takich rzeczach chroni ich to jesteś w błędzie. Jeśli mają się za to zabrać, to i tak to zrobią prędzej czy później (i nie widzę w tym nic złego), a dzięki informacjom będą przynajmniej świadomi niebezpieczeństw i pewnie podejdą do tego bardziej odpowiedzialnie, niż gdyby takich informacji nie posiadali. Daję ci też ostatnie już upomnienie słowne co do błędów. Małe i polskie litery są jeszcze do przeżycia, ale razem z błędami ortograficznymi, interpunkcyjnymi i licznymi literówkami są naprawdę męczące. I świadczą tylko o tobie. Specjalnie instalowałem moda do sprawdzania pisowni, więc go używaj.
|
| 25 sty 2007, o 22:58 |
|
 |
|
irokez
Dołączył(a): 5 sty 2007, o 20:31 Posty: 92
Karma: 0
Lokalizacja: Chorzów
|
RealSyco napisał(a): Na jedno wychodzi. Ja nie mówię o zwykłych ludziach, a tych z duszą magiczną... tj. ludzi którzy potrafią i lubią myśleć, mają swoją filozofię, widzą piękno tam, gdzie nie widzą go inni... i takie tam. Dochodzę do wniosku, że ty nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Dla ciebie wszystko jest albo czarne, albo białe, a wszyscy ludzie zachowują się tak samo. dla ciebie wszyscy ludzie natomiast co nie wierze w ezoteryke to debile, zwykly czlowiek = gorszy od ciebi/was?? moze zaraz sie dowiem ze kto nie zwami to nie moze byc inteligentny, wogole jest zacofany, ograniczony i co tam jeszcze, moze was zdziwie ale dla wiekszosci to ludzie o waszych pogladach sa pokreceni, niezbyt to mile nie?? ale rownie prymitywne jest sadzic to samo o tych co w ta calą ezoteryke nie wierzą... RealSyco napisał(a): Spróbuj zrozumieć, że tutaj nie ma ćpunów. Myślisz, że ja każdy dzień zaczynam od kreski, a jak mi się nudzi, to zarzucam tablete? A jak nie mam to umieram i myślę tylko o dragach? Zacząłem przygodę z dragami półtora roku temu i przez cały czas wszystko było na identycznym poziomie, z tym, że we wakacje imprezowało się więcej, a później była długa cisza. heh przciez ja tego wcale nie twierdze RealSyco napisał(a): To, że jak ktoś myśli, to nie wpieprzy się w takie gówno. racjonalista napisał(a): chodzi mi o to że osobą myśląca bedzie w stanie sobie postawić pytanie kurde co ja robie!? wlasnie chodzi o to ze KAZDY ma o sobie takie mniemanie ze bedzie wiedzial kiedy przestac, natomiast rzeczywistosc jest troche inna, jak myslicie ze jak ktos zostal cpunem to to sobie zaplanowal sam z wlasnej woli?? tez myslal ze bedzie mogl nad tym zapanowac, tez zapewnial innych o tym, to ze czegos sprobujesz nie oznacza ze zostaniesz odrazu uzalezniony ale tez to ze uwazasz iz ptrafisz to kontrolowac moze sie mijac z prawdą... RealSyco napisał(a): irokez napisał/a: lol jak debil wezmie kokaine to sie uzalezni a jak inteligent to nie??
ymm... tak. Koks nie uzależnia po razie. Jak się doprowadzi do uzależnienia fizycznego, to znaczy że jest się debilem. Mówiąc "debil" nie mam tutaj na myśli IQ, tylko sposób myślenia. eee ja tu pisze o kakainie a ty o koksie (koks dla mnie to sterydy...) wiec chyba sie nie rozumiemy, po za tym wiele srokow uzaleznia juz od pierwszego razu, a czaem bywa tez ze jak nie uzaleznia od pierwszego razu to sobie wmawiamy ze mozemy wziasc jeszcze raz i jeszcze raz bo to dopiero za ktoryms razem nam zaszkodzi... az rzeczywisce zaczyna nas uzalezniac... RealSyco napisał(a): Przepraszam... czy ja przez pomyłkę trafiłem na forum kulturystyczne? Bo myślałem, że to jest poświęcone rozwojowi duchowemu... dalem ci poprostu przyklad w innej dziedzinie zycia, rownie dobrze moge sie ciebie napisac co robią narkotyki na forum poswieconem ezoteryce... RealSyco napisał(a): Nie. Jest popyt, więc jest i podaż. A narkotyki nie zostały wynalezione, tylko odkryte i są stosowane od tysięcy lat. hmm czesc tak a czesc nie, obecnie bisnes polega glownie na produkcji syntetykow przeciez... RealSyco napisał(a): Prosty schemat u ciebie (taki "normalny"): narkotyki = zło, śmierć. Brak kontroli. Brak myślenia. Zniewolenie. I tak dalej. to wy mnie przypisaliscie do prostego schematu... czy ja powiedizlem ze narkotyki to zlo bezwzgledne?? mowie poprostu jak jest a jest wlasnie tak ze sporo ludzi probuje, mysle ze teraz co drugi licealista cos bral, odsetek tych co sie uzaleznia jest stosunkowo maly pewnie siega kilku czy kilkunastu % ale wlasnie fakt ze ten odsetek wlasciwie zmaruje sobie calkowicie zycie sprawia ze sadze iz ten temat powinien byc rzetelnie opisany, w przeciwnym wypadku lepiej sie za niego wogole nie zabierac, po za tym nie obchodzi mnie ze ty "tylko" piszesz o swoich przezyciach i doswiadczeniach bo one sa calkowicie subiektywne i moga sie nijak wiazac z obiektywną oceną... RealSyco napisał(a): Po raz kolejny piszę, że zawarłem negatywne skutki narkotyków w swoich wypowiedziach. zrobiles w niektorych miejscach to bardzo lakonicznie, co nie przecze ze o kiku rzeczach wspomniales RealSyco napisał(a): a dzięki informacjom będą przynajmniej świadomi niebezpieczeństw i pewnie podejdą do tego bardziej odpowiedzialnie, niż gdyby takich informacji nie posiadali. zgadzam sie, ty zamiesciles swoje przezycia a ja swoją wiedze + swoje przemyslenia do tego co do bledow ortograficznych i interpunkcyjnych to staram sie, ale literowki i polskie litery sa ponad moja sile... wole poprostu przekaz tresci nad forme...
|
| 25 sty 2007, o 23:43 |
|
 |
|
Nephesh
Administrator
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 18:20 Posty: 668
Karma: 1
Lokalizacja: Poznań
|
irokez napisał(a): dla ciebie wszyscy ludzie natomiast co nie wierze w ezoteryke to debile Kolejny dowód, że ty w ogóle nie rozumiesz tego co piszę. Podałem swoje pojęcie duszy magicznej... bo nie wiem jak to nazwać inaczej. Czy wspomniałem tam coś o ezoteryce? Pewnie większość artystów zalicza się do tego typu, a i nie wyróżniający się niczym ludzie mają często piękną duszę. irokez napisał(a): wlasnie chodzi o to ze KAZDY ma o sobie takie mniemanie ze bedzie wiedzial kiedy przestac, natomiast rzeczywistosc jest troche inna, jak myslicie ze jak ktos zostal cpunem to to sobie zaplanowal sam z wlasnej woli?? Niektórzy mają to gdzieś. Tak, może i zapewniają siebie i innych o braku uzależnienia... ale tak naprawdę to są debilami i nie potrafią sami tego sprawdzić, nie potrafią zauważyć pewnych charakterystycznych symptomów, zmiany w sposobie myślenia, itp. Jeśli ty twierdzisz, że żaden człowiek nie potrafi odróżnić rzeczywistości od złudzeń, to znaczy że brak ci odpowiedniej wiedzy / doświadczeń z ludźmi tego typu / wyboraźni / własnych doświadczeń. irokez napisał(a): eee ja tu pisze o kakainie a ty o koksie (koks dla mnie to sterydy...) wiec chyba sie nie rozumiemy, po za tym wiele srokow uzaleznia juz od pierwszego razu, a czaem bywa tez ze jak nie uzaleznia od pierwszego razu to sobie wmawiamy ze mozemy wziasc jeszcze raz i jeszcze raz bo to dopiero za ktoryms razem nam zaszkodzi... az rzeczywisce zaczyna nas uzalezniac... Chodziło mi o kokainę, koks to skrót na obie te rzeczy... Przynajmniej u mnie. Tylko twarde narkotyki uzależniają odrazu. Jeśli ktoś po chociażby drugim razie był przekonany, że to kontroluje, to jest debilem. Jeśli ktoś chce koniecznie poeksperymentować z twardymi to najlepiej tylko raz, ew. powtórzyć po dłuuugim czasie. Nic więcej, bo dalej jest kanał. irokez napisał(a): RealSyco napisał/a: Przepraszam... czy ja przez pomyłkę trafiłem na forum kulturystyczne? Bo myślałem, że to jest poświęcone rozwojowi duchowemu... dalem ci poprostu przyklad w innej dziedzinie zycia, rownie dobrze moge sie ciebie napisac co robią narkotyki na forum poswieconem ezoteryce... Nie chodzi o to. Napisałem, że łatwo naturalnie dość do stanu, który się już raz osiągnęło, nawet sztucznie, a ty użyłeś tutaj argumentu kulturystycznego. A mi chodziło o rozwój duchowy, rozwój ciała energetycznego. irokez napisał(a): hmm czesc tak a czesc nie, obecnie bisnes polega glownie na produkcji syntetykow przeciez... Tak, ale jest to zaspokojenie naturalnych potrzeb części ludzi. Co nie znaczy, że jest to niezbędne do życia... irokez napisał(a): to wy mnie przypisaliscie do prostego schematu... czy ja powiedizlem ze narkotyki to zlo bezwzgledne??
To można wyczytać spomiedzy twoich wierszy... biorąc pod uwagę np. stwierdzenie: irokez napisał(a): lol, do narkotykow nie da sie podejsc odpowiedzialnie, juz sam fakt ze bierzesz oznacza ze jestes malo odpowiedzialny i wiele innych. irokez napisał(a): sporo ludzi probuje, mysle ze teraz co drugi licealista cos bral, odsetek tych co sie uzaleznia jest stosunkowo maly pewnie siega kilku czy kilkunastu % ale wlasnie fakt ze ten odsetek wlasciwie zmaruje sobie calkowicie zycie sprawia ze sadze iz ten temat powinien byc rzetelnie opisany Tak, kilka procent się przećpa, kilka zginie w wypadkach, kilka skończy w więzieniach. No cóż... życie. Większości z nich nie zmieniłbyś nawet siłą. Może w następnym życiu nie popełnią podobnych błędów... irokez napisał(a): ty "tylko" piszesz o swoich przezyciach i doswiadczeniach bo one sa calkowicie subiektywne i moga sie nijak wiazac z obiektywną oceną... Musiałbyś podać przykłady, bo raczej staram się zachować obiektywizm, łącznie z moimi doświadczeniami w pierwszym poście. irokez napisał(a): wplywa negatywnie na doznawanie przyjemnosci (np seks nie daje tyle samo satysfakcji) Właśnie zapomniałem odpowiedzieć na to wcześniej... Irokez - nie wiesz, to nie gadaj. Ja wiem z doświadczenia, że sex jest na amfetaminie dużo dłuższy, a przeżycia dużo głębsze... Podniecenie i pożądanie czuje się w brzuchu... I jest to coś zupełnie innego. Teraz wiem, ze tam jest właśnie czakra sakralna. A stusunek może trwać nawet godzinę albo i kilka, jak słyszałem. Osobiście jednak bał bym się o zdowie małego powyżej godziny 
|
| 26 sty 2007, o 00:44 |
|
 |
|
irokez
Dołączył(a): 5 sty 2007, o 20:31 Posty: 92
Karma: 0
Lokalizacja: Chorzów
|
RealSyco napisał(a): Jeśli ty twierdzisz, że żaden człowiek nie potrafi odróżnić rzeczywistości od złudzeń, twierdze poprostu ze kazdy czlowiek jest w stanie sam siebie ludzic zludzeniami byle tylko wytlumaczyc swoje zachowanie... RealSyco napisał(a): Tylko twarde narkotyki uzależniają odrazu. kokaina do takich nalezy a ty sam chciales ją probowac... RealSyco napisał(a): Właśnie zapomniałem odpowiedzieć na to wcześniej... Irokez - nie wiesz, to nie gadaj. Ja wiem z doświadczenia, że sex jest na amfetaminie dużo dłuższy, a przeżycia dużo głębsze... Podniecenie i pożądanie czuje się w brzuchu... I jest to coś zupełnie innego. Teraz wiem, ze tam jest właśnie czakra sakralna. A stusunek może trwać nawet godzinę albo i kilka, jak słyszałem. Osobiście jednak bał bym się o zdowie małego powyżej godzin ze wszytskim sie zgadzam, mialem na mysli trwale efekty, na fazie jest fajnie ale na dluzszą mete w normalnym zyciu poprostu slabiej odczuwamy przyjemnosci... aha, jeszcze jedno: RealSyco napisał(a): To można wyczytać spomiedzy twoich wierszy... z pomiedzy wierszy to mozesz czytac biblie co najwyzej... a teraz do rzeczy o roznicy ludzi normalnych od tych co na te forum wchodzą (tych z duszą magiczną): RealSyco napisał(a): Wg ciebie wszystko jest takie same i każdy człowiek zareaguje na wszystko w identyczny sposób. Masz zdecydowaną rację, jeśli chodzi o większość. Zauważ jednak w końcu, że na tym forum zebrała się mniejszość i mam nadzieję, że inni tutaj myślą podobnie do mnie. czy ludzie na tym forum mają inną fizjologię?? jesli nie to ich organizmy jednak zareagują tak samo jak inni, jesli chodzilo ci tu o inne nastawienie psychiczne czy cos w tym stylu to wyraź sie jasniej co do ich rzekomej reakcji RealSyco napisał(a): Na jedno wychodzi. Ja nie mówię o zwykłych ludziach, a tych z duszą magiczną... tj. ludzi którzy potrafią i lubią myśleć, mają swoją filozofię, widzą piękno tam, gdzie nie widzą go inni... i takie tam. Dochodzę do wniosku, że ty nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Dla ciebie wszystko jest albo czarne, albo białe, a wszyscy ludzie zachowują się tak samo. jaką przwage daje magiczna dusza w braniu narkotykow??
|
| 26 sty 2007, o 10:22 |
|
 |
|
racjonalista
Dołączył(a): 23 sty 2007, o 20:12 Posty: 9
Karma: 0
|
Irokez napisał(a): wlasnie chodzi o to ze KAZDY ma o sobie takie mniemanie ze bedzie wiedzial kiedy przestac, natomiast rzeczywistosc jest troche inna, jak myslicie ze jak ktos zostal cpunem to to sobie zaplanowal sam z wlasnej woli?? tez myslal ze bedzie mogl nad tym zapanowac, tez zapewnial innych o tym, to ze czegos sprobujesz nie oznacza ze zostaniesz odrazu uzalezniony ale tez to ze uwazasz iz ptrafisz to kontrolowac moze sie mijac z prawdą... hmm co w tym takiego odkrywczego? Rozwinęłęs jedynie moją myśl, a dalej próbojesz mnie atakować, czy może po prostu chcesz mi w delikatny sposób zasugerować że jestem ćpunem? co do seksu po amfie to polecam ten link http://www.tada.pl/x/66359;jsessionid=B ... 3A7D5CC8E1Cytuj: Sporną kwestią jest klasyfikacja halucynogenów. W tej grupie znajduje się wiele substancji, które, mimo że mogą być groźne dla zdrowia, nie wywołują uzależnienia, stąd przez niektórych nie są one w ogóle traktowane jak narkotyki. z wiki  nie uzależniają więc czemu czasem nie? uzaleznic od salvi mozna sie jedynie psychicznie ale od jedzenia serka wiejskiego tez mozesz sie tak uzaleznic. Podział na twarde a miękie narkotyki jest bardzo nieścisły tak samo jak teoria przejścia z narkotyków miekich na twarde ( gadają ze zaczyna sie od trawy , a konczy na heroinie ) to mit wypromowany przez rząd USA w któryś tam latach który nie dawno temu został obalony. Robimy to z własnej woli. Co do szkodliwośći i wogóle Cytuj: W grudniu 1997 wydano długo oczekiwany, pierwszy od 15 lat raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyczący marihuany. Skandal wybuchł, gdy brytyjski periodyk naukowy "New Scientist" ujawnił w swym numerze z lutego 1998 fakt zatajenia jednego z rozdziałów tego dokumentu. W ocenzurowanym rozdziale autorzy - troje wiodących badaczy uzależnień - porównują naukowo udokumentowane zagrożenia płynące z używania marihuany z zagrożeniami, jakie niesie ze sobą stosowanie narkotyków legalnych, czyli alkoholu i nikotyny, oraz nielegalnych - opiatów. Posługując się suchym językiem faktów wykazują, że tam, gdzie ryzyko istnieje, jest ono w rzeczywistości o wiele poważniejsze w przypadku obydwu legalnych narkotyków. Raport zdemaskował podwójne standardy stosowane w debacie narkotykowej; zdaniem osoby dobrze poinformowanej, na którą powołuje się New Scientist, niektórzy członkowie szefostwa WHO "wpadli w szał" po przeczytaniu tego dokumentu. Przeciwnikami raportu byli szef WHO Nakajima (który odszedł na emeryturę w czerwcu 1998 roku) oraz dyrektor wydziału narkotyków dr Yoshida.
New Scientist konkluduje, że teraz nie chodzi już o to, czy marihuana zostanie zalegalizowana, lecz kiedy to nastąpi.
Irokez jestes bardzo uprzedzony do narkotyków, a ile one dały inspiracji malarzom , artystom? Czy było by tyle pięknych obrazów gdyby nie absynt? Czym byłaby bohema? , Młoda Polska? I tak przykładów jest wiele. Narkotyki mogą urozmaicać nasze życie , tylko musimy umieć korzystać z tego korytka tak żeby się nie utopić
_________________ A może Bóg upatrzył mnie sobie na ateistę?
|
| 26 sty 2007, o 10:52 |
|
 |
|
irokez
Dołączył(a): 5 sty 2007, o 20:31 Posty: 92
Karma: 0
Lokalizacja: Chorzów
|
racjonalista napisał(a): hmm co w tym takiego odkrywczego? Rozwinęłęs jedynie moją myśl, a dalej próbojesz mnie atakować, czy może po prostu chcesz mi w delikatny sposób zasugerować że jestem ćpunem? sre ze odniosles moją wypowiedz do siebie bo takiego zamiaru nie mialem (ani atakowac cie ani sugerowac ze jestes cpunem) poprostu odnioslem wrazenie ze niektorzy na tym forum są swiecie przekonani ze jesli beda ostrozni to nie ma sily aby sie uzaleznili atk przeciez kazdy mysli sobie i o to mi tylko chodzilo... racjonalista napisał(a): Podział na twarde a miękie narkotyki jest bardzo nieścisły tak samo jak teoria przejścia z narkotyków miekich na twarde ( gadają ze zaczyna sie od trawy , a konczy na heroinie ) to mit wypromowany przez rząd USA w któryś tam latach który nie dawno temu został obalony. no wlasnie nie do konca, nie kazdy kto siega po trawke siega po cos mocniejszego ale kazdy (no jakies 95%) kto siegnal po cos mocniejszego wlasnie zaczal od narkotykow miekkich... racjonalista napisał(a): Irokez jestes bardzo uprzedzony do narkotyków, a ile one dały inspiracji malarzom , artystom? Czy było by tyle pięknych obrazów gdyby nie absynt? Czym byłaby bohema? , Młoda Polska? I tak przykładów jest wiele. Narkotyki mogą urozmaicać nasze życie , tylko musimy umieć korzystać z tego korytka tak żeby się nie utopić wierz mi, nie jestem, sporo daly inspiracji ale o tym ilu artystów sobie zmarnowalo zycie to jzu nitk nie pisze... zrsezta cpanie po to aby byc dobrym artystą jest dla mnie tak samo sensowne jak cpanie aby rozwinac sie ezoterycznie...
|
| 26 sty 2007, o 11:38 |
|
 |
|
Nephesh
Administrator
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 18:20 Posty: 668
Karma: 1
Lokalizacja: Poznań
|
Irokez ty masz klapki na oczach. Nie jesteś uprzedzony, nie uważasz, że narkotyki są złe, ale każdy sobie marnuje tym życie, nikt nie potrafi nad tym panować i tak dalej. Czy ty jesteś uzależniony od alkoholu? Idąc twoim tokiem rozumowania powinieneś skończyć niedługo w grupie AA. irokez napisał(a): z pomiedzy wierszy to mozesz czytac biblie co najwyzej... Czytać spomiędzy wierszy oznacza odczytywanie ogólnego sensu i przesłania wypowiedzi. irokez napisał(a): jaką przwage daje magiczna dusza w braniu narkotykow?? irokez napisał(a): czy ludzie na tym forum mają inną fizjologię?? Filozofię! Po raz enty powtarzam, że osoba odpowiednio myśląca nigdy nie popadnie w nałóg i uzależnienie fizyczne. Żeby nie było - nie wypowiadam się tutaj za wszystkich z forum, bo przecież nie wszystkich znam. Chodzi mi o specyficzny tok myślenia, który jak mi się wydaje większość tutaj posiada. irokez napisał(a): RealSyco napisał(a): Tylko twarde narkotyki uzależniają odrazu. kokaina do takich nalezy a ty sam chciales ją probowac... Kokaina nie uzależnia od razu. Owszem, chcę spróbować, może kiedyś będę miał okazję. irokez napisał(a): sporo daly inspiracji ale o tym ilu artystów sobie zmarnowalo zycie to jzu nitk nie pisze... To może nam powiedz, bo pewnie masz wyniki dochodzeń na ten temat? irokez napisał(a): zrsezta cpanie po to aby byc dobrym artystą jest dla mnie tak samo sensowne jak cpanie aby rozwinac sie ezoterycznie... Ćpać, aby być dobrym artystą? O lol. Chodzi o inspirację, natchnienie... Bo podczas odmiennych stanów świadomości całkowicie odmienia się sposób myślenia... Chciałem jeszcze słówko napisać o efedrynie... Sam stosuję czasem, jest to słabsza wersja amfetaminy. Najlepsze jej źródło to chyba Tussipect w tabletkach, 20 sztuk (15 mg./szt) za 5-6 zł w aptece bez recepty. Osobom nie mającym kontaktu z efką i fetą 2-3 tabletki powinny dać już dobry efekt. Najlepiej stosować bez jedzenia, bo im bardziej jesteśmy najedzeni tym słabiej zadziała. Dobrze działa z kofeiną.
Ostatnio edytowano 26 sty 2007, o 17:04 przez Nephesh, łącznie edytowano 1 raz
|
| 26 sty 2007, o 15:27 |
|
 |
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|