| Autor |
Wiadomość |
|
Texlozome
Dołączył(a): 25 gru 2006, o 19:16 Posty: 201
Karma: 0
|
 Rok 2012
// [wycięte z innego tematu]
Jeśli ja to dobrze rozumiem to "era magii" to przedział czasowy, w którym magia materialna będzie włączona (będzie sajgon).
_________________ "Kazdego swiezaczka ktory sie pojawi i powie ze interesuje sie LD i psiballami powinnismy calowac, byc wyrozumialymi i tworzyc swietna, mila atmosfere sprzyjajaca jego rozwojowi. Albowiem on jest 23 razy bardziej oswiecony od naszych tepych, zadufanych w sobie ego, ktorym wydaje sie ze maja jakakolwiek wartosc. Gowno osignelismy i gowno wiemy."-Dobek
Ostatnio edytowano 19 sty 2007, o 23:29 przez Texlozome, łącznie edytowano 1 raz
|
| 10 sty 2007, o 17:13 |
|
 |
|
Flora
Dołączył(a): 12 gru 2006, o 19:18 Posty: 30
Karma: 0
Lokalizacja: Wroclove
|
i co niby potem świat ma się znów uformować??
|
| 10 sty 2007, o 17:17 |
|
 |
|
Texlozome
Dołączył(a): 25 gru 2006, o 19:16 Posty: 201
Karma: 0
|
Tak. W taki czy inny sposób, ale powstanie na nowo.
_________________ "Kazdego swiezaczka ktory sie pojawi i powie ze interesuje sie LD i psiballami powinnismy calowac, byc wyrozumialymi i tworzyc swietna, mila atmosfere sprzyjajaca jego rozwojowi. Albowiem on jest 23 razy bardziej oswiecony od naszych tepych, zadufanych w sobie ego, ktorym wydaje sie ze maja jakakolwiek wartosc. Gowno osignelismy i gowno wiemy."-Dobek
Ostatnio edytowano 30 lip 2007, o 23:37 przez Texlozome, łącznie edytowano 1 raz
|
| 10 sty 2007, o 17:19 |
|
 |
|
Baton
Moderator
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 16:00 Posty: 790
Karma: 0
|
Jakoże 2012 ma być przełomem i zmianą er z ery ryb na ere wodnika to... ok.
_________________ Sclavus Saltans
|
| 10 sty 2007, o 17:21 |
|
 |
|
Mariko
Energy Member
Dołączył(a): 10 gru 2006, o 20:00 Posty: 142
Karma: 0
|
Ponoc w 2012 roku brama astralna sie otworzy i byty astralne bede mogly do nas przychodzic czy costakiego juz nie pamietam, ale jak dla mnie to glupoty, poprostu cos sie stanie ale koniec swiata to raczej nie bedzie, a raczej taka niby rewolucja
Ostatnio edytowano 30 lip 2007, o 23:39 przez Mariko, łącznie edytowano 1 raz
|
| 10 sty 2007, o 17:33 |
|
 |
|
Texlozome
Dołączył(a): 25 gru 2006, o 19:16 Posty: 201
Karma: 0
|
Mirek1916 napisał(a): Ponoc w 2012 roku brama astralna sie otworzy i byty astralne bede mogly do nas przychodzic No TO właśnie będzie możliwe. Oni będa mogli przyjśc do nas i my do nich. A także będzie można m.in. robic widzialne gołym okiem kulki energii. Mirek1916 napisał(a): poprostu cos sie stanie ale koniec swiata to raczej nie bedzie, a raczej taka niby rewolucja A wiesz jakie buce żyją w innych wymiarach ? A wyobrażasz sobie zabójce-psychopate, który używa magii materialnej ?
_________________ "Kazdego swiezaczka ktory sie pojawi i powie ze interesuje sie LD i psiballami powinnismy calowac, byc wyrozumialymi i tworzyc swietna, mila atmosfere sprzyjajaca jego rozwojowi. Albowiem on jest 23 razy bardziej oswiecony od naszych tepych, zadufanych w sobie ego, ktorym wydaje sie ze maja jakakolwiek wartosc. Gowno osignelismy i gowno wiemy."-Dobek
Ostatnio edytowano 30 lip 2007, o 23:39 przez Texlozome, łącznie edytowano 1 raz
|
| 10 sty 2007, o 17:41 |
|
 |
|
Baton
Moderator
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 16:00 Posty: 790
Karma: 0
|
Nie wiedziałem że ktokolwiek poza mną łączy ze sobą2012 i otwarcie Wrót Chaosu (tej bramy astralnej). Musze powiedzieć, żę jestem zaskoczony.
_________________ Sclavus Saltans
|
| 10 sty 2007, o 18:21 |
|
 |
|
Nephesh
Administrator
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 18:20 Posty: 668
Karma: 1
Lokalizacja: Poznań
|
O fuck... chłopaki co wy gadacie... ja tu już zdażyłem sobie wszystko poukładać w głowie i przyjąć teorię o łagodnych, stopniowych i przyjemnych zmianach... a wy mi wszystko psujecie  W takim razie nie ma czasu i trzeba działać... rozwijać się... i korzystać z życia, jeśli mamy na to ostatnie lata  W każdym razie jedna rzeczy, których się zdążyłem nauczyć mówi, że z przyszłością nigdy nie ma nic pewnego. Czasem wręcz celowo jesteśmy wprowadzani w błąd, abyśmy w ten sposób zmobilizowani coś zrobili... Więc radzę niczego nie brać za pewnik.
|
| 10 sty 2007, o 20:51 |
|
 |
|
Mariko
Energy Member
Dołączył(a): 10 gru 2006, o 20:00 Posty: 142
Karma: 0
|
A widzisz baton nie tylko Ty tu myslisz  hehe Szczerze to ja jakos nie moge sie tego doczekac, tzn nie to ze czekam na to z niecierpliwoscia ale poporstu jakos sie tym nie przejmuje w kazdym razie sie nie boje, ale zobaczymy jak to bedzie za pare lat bo moze bede sikal ze strachu jak cos mi bedzie chalupe rozwalalo  Bo tak naprawde to jeszcze nie wiemy co sie stanie w 100 % ale w kazdym razie ziemia nie wybuchnie(jak niektorzy twierdza) albo ze zmienia sie bieguny, dla mnie to by bylo troche za proste 
|
| 10 sty 2007, o 21:07 |
|
 |
|
Luinloth
Moderator
Dołączył(a): 10 gru 2006, o 20:19 Posty: 319
Karma: 0
|
RealSyco napisał(a): Więc radzę niczego nie brać za pewnik. Wiecie, ile teorii słyszałam na temat tego, co ma się wydarzyć w 2012? Że się bieguny magnetyczne obrócą, że lądy się poprzesuwają, że nastąpi globalna naturalna katastrofa, że walnie w nas kometa/asteroida, że wybuchnie wojna atomowa... Ostatnio widziałam kawałek programu w TV, w którym miły pan oświadczył, że Cytuj: występujące ostatnio tsunami, trzęsienia ziemi, huragany i wybuchy wulkanów to tylko zapowiedź tego, co nas czeka czym nastraszył mnie nieźle (bo to już noc była, a ja mam taką tendencję). Przy czym ja zawsze byłam przekonana, że to, na co czekamy, to zmiana mentalności ludzi i przejście na wyższy poziom... a tu takie buty i w sumie to w ogóle nic już nie wiem 
|
| 10 sty 2007, o 21:08 |
|
 |
|
Pregol
Dołączył(a): 10 gru 2006, o 20:07 Posty: 14
Karma: 0
|
Luinloth, tez slyszalem wiele teorii nt. roku 2012, w dodatku niemal kazda z nich mowi o czym innym. Raz jest przebiegunowanie, raz zmiana mentalnosci, innym razem wojna swiatowa, jeszcze innym przyjscie Antychrysta. Probowalem te tezy jakos polaczyc ze soba, ale nie wyszlo. I doszedlem do wniosku, ze "pozyjemy, zobaczymy" 
|
| 10 sty 2007, o 21:25 |
|
 |
|
Texlozome
Dołączył(a): 25 gru 2006, o 19:16 Posty: 201
Karma: 0
|
A wieci co jest najfajniejsze ? To, że Dionizy Mały pomylił sie o 5-7 lat w obliczaniu daty urodzin Chrystusa. Tak więc dodajmy sobie tak ok. 5 lat do aktualnej daty.
_________________ "Kazdego swiezaczka ktory sie pojawi i powie ze interesuje sie LD i psiballami powinnismy calowac, byc wyrozumialymi i tworzyc swietna, mila atmosfere sprzyjajaca jego rozwojowi. Albowiem on jest 23 razy bardziej oswiecony od naszych tepych, zadufanych w sobie ego, ktorym wydaje sie ze maja jakakolwiek wartosc. Gowno osignelismy i gowno wiemy."-Dobek
|
| 10 sty 2007, o 23:01 |
|
 |
|
Flora
Dołączył(a): 12 gru 2006, o 19:18 Posty: 30
Karma: 0
Lokalizacja: Wroclove
|
No i tym końcem świata ma być ten nasz rok a zapowiedzią były kataklizmy z ostatnich lat;] pasowałoby:) 
|
| 10 sty 2007, o 23:03 |
|
 |
|
irokez
Dołączył(a): 5 sty 2007, o 20:31 Posty: 92
Karma: 0
Lokalizacja: Chorzów
|
Luinloth napisał(a): RealSyco napisał/a: czym nastraszył mnie nieźle (bo to już noc była, a ja mam taką tendencję). Przy czym ja zawsze byłam przekonana, że to, na co czekamy, to zmiana mentalności ludzi i przejście na wyższy poziom... a tu takie buty i w sumie to w ogóle nic już nie wiem  Pregol napisał(a): Luinloth, tez slyszalem wiele teorii nt. roku 2012, w dodatku niemal kazda z nich mowi o czym innym. Raz jest przebiegunowanie, raz zmiana mentalnosci, innym razem wojna swiatowa, jeszcze innym przyjscie Antychrysta. Probowalem te tezy jakos polaczyc ze soba, ale nie wyszlo. I doszedlem do wniosku, ze "pozyjemy, zobaczymy"  Cytuj: O fuck... chłopaki co wy gadacie... ja tu już zdażyłem sobie wszystko poukładać w głowie i przyjąć teorię o łagodnych, stopniowych i przyjemnych zmianach... a wy mi wszystko psujecie  lol, czy wy naprawde wierzycie we wszytsko co przeczytacie czy zobaczycie w TV?? naprawde chociaz troszke sceptycyzmu, ja osobiscie sadze ze nic sie konkretnego nie wydarzy bo nic na to nie wskazuje, kataklizmy byly zawsze... a o koncach swiata tyle jzu pisano ze az dziw iz ludzie nadal w to wierzą...
|
| 10 sty 2007, o 23:29 |
|
 |
|
Nephesh
Administrator
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 18:20 Posty: 668
Karma: 1
Lokalizacja: Poznań
|
irokez bo ty nie rozumiesz... My to przede wszystkim czujemy. Intuicyjnie wiemy, że co się wydarzy i to niedługo. Coś co wszystko zmieni. Ja to poczułem zanim jeszcze dowiedziałem się, że inni też tak mają, zanim dowiedziałem się, że to łaczy się z rokiem 2012. Mówiąc "my" mam na myśli rozwiniętych duchowo w odpowiednim stopniu, podejrzewam, że wiąże się to z rozwojem czakry korony. No ale niestety nie wiemy co to ma być  Czemu wszyscy (nawet ci nierozwinięci) tak usilnie szukają teorii na to co się niedługo stanie? Bo każdy to podświadomie wie (głęboka część podświadomości wie wszystko), a niektórzy lepiej od innych odczytują sygnały od niej. To, co nadchodzi musi być naprawdę wielkim wydarzeniem, skoro czujemy to my, nawet ci którzy nie potrafią wyczuć/przewidzieć nic innego; nawet ci, którzy się w ogóle nie rozwinęli. No ale dla sceptyka będzie to głupota, coś ubzduranego. Cóż mogę powiedzieć... miejmy nadzieję, że sceptycy mają rację.
|
| 10 sty 2007, o 23:59 |
|
 |
|
MacroS
Dołączył(a): 10 sty 2007, o 05:51 Posty: 48
Karma: 0
Lokalizacja: Blisko Łodzi
|
Ja akurat najbardziej wierzę w tą z przebiegunowaniem, a z tym otwarciem wrót itd. to po prostu nie mam pojęcia co się będzie dziać dalej przez następne, lata. Się zobaczy  Jeżeli chodzi czy coś czułem, to oboje z mamą stwierdzamy, że coś wisi w powietrzu i to wiedzieliśmy jakiś rok temu. Popatrzcie sobie chodźby na wykresy ciśnienia, z dnia na dzień, latają co 10 hpa od tak sobie kiedyś tak nie było, niektózi mówią, że silnych trzęsień ziemi kiedyś było chyba 30 na rok, teraz jest ich 27 na dzień, czy jakoś tak i kilka innych. Wojna atomowa to wątpię, ale oby nie, bo tego bym naprawdę nie chciał. hm Jak ludzkość zostanie troszki przetrzebiona, to powiedzmy sobie szczerze, że natura nie będzie za nami tęsknić 
_________________ [center]"Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach tam nie ma nic. Jestem tylko ja." F. Herbert[/center]
|
| 11 sty 2007, o 04:10 |
|
 |
|
Baton
Moderator
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 16:00 Posty: 790
Karma: 0
|
Tex, ale ja zrobiłem jakiś przeciek tej informacji powiedziałem chyba troszeczke Lutowowi, ale byćmoże powiedziałem wiele draqowi więc jeżeli wiesz o tym z tych źródeł to musze Cie zmartwić, że wiesz to nijako ode mnie  Z jednej strony nie moge się doczekać zmiany er itd, ale boje się tylko, jeżeli pesymiści będą mieli racje i będzie Wojna nie mająca nic wspólnego z bombami atomowymi (choć kto wie do czego będzie zdolny człowiek  ),
_________________ Sclavus Saltans
|
| 11 sty 2007, o 09:21 |
|
 |
|
irokez
Dołączył(a): 5 sty 2007, o 20:31 Posty: 92
Karma: 0
Lokalizacja: Chorzów
|
MacroS napisał(a): Popatrzcie sobie chodźby na wykresy ciśnienia, z dnia na dzień, latają co 10 hpa od tak sobie kiedyś tak nie było, niektózi mówią, że silnych trzęsień ziemi kiedyś było chyba 30 na rok, teraz jest ich 27 na dzień, czy jakoś tak i kilka innych. ktos, cos, kiedys, jakos tak - to są same ogolniki, katastrofy byly zawsze, skoki cisnienia o 10 hpa to nic nadzwyczajnego, studiuje inzynierie srodowiska to troche o tym wiem Cytuj: No ale dla sceptyka będzie to głupota, coś ubzduranego. Cóż mogę powiedzieć... miejmy nadzieję, że sceptycy mają rację. czy ja gdzies pisalem ze to glupota czy bzdura?? po prostu juz predzej uwierze ze zrobiliscie sobie sami wkreta w podswiadomosc...
|
| 11 sty 2007, o 09:48 |
|
 |
|
Baton
Moderator
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 16:00 Posty: 790
Karma: 0
|
I właśnie tu jest problem irokez że wiele "nieświadomych" osób wierzy w to naiwnie i prowokuje 2012 własną podświadomością. Myśle, ze większość naszych forumowiczów poprostu nie wyklucza przeróżnych wersji 2012 albo poprostu sie tym intesuje jednocześnie nie przeżywając tego jak dziecko.
_________________ Sclavus Saltans
|
| 11 sty 2007, o 09:50 |
|
 |
|
MacroS
Dołączył(a): 10 sty 2007, o 05:51 Posty: 48
Karma: 0
Lokalizacja: Blisko Łodzi
|
No nie mówię że to nadzwyczajne gdy to jest raz lub dwa razy, ale jeżeli masz cały miech na takim skakaniu to cię łeb wkurza przez miech i to nie jest zbyt ciekawe 
_________________ [center]"Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach tam nie ma nic. Jestem tylko ja." F. Herbert[/center]
|
| 11 sty 2007, o 09:55 |
|
 |
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|