| Autor |
Wiadomość |
|
Baton
Moderator
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 16:00 Posty: 790
Karma: 0
|
 Zło i Grzech
Grzechem nie jest robienie komuś krzywdy. Grzechem jest również głupota, egoizm, debilizm, chamstwo, ignorancja, arogancja, egocentryzm, itp itd.
_________________ Sclavus Saltans
Ostatnio edytowano 4 kwi 2007, o 23:29 przez Baton, łącznie edytowano 1 raz
|
| 19 gru 2006, o 14:24 |
|
 |
|
*JOAN*
Energy Member
Dołączył(a): 12 gru 2006, o 20:11 Posty: 224
Karma: 0
|
W żadnym wypadku to nie jest grzech - o tyle o ile Kościół uważa samą ezoterykę za grzech i nie pozwala by jego wyznawcy się nią zajmowali. Osobiście sądze, że LD nie sa grzechem, no, chyba, że działasz tak, by zrobic komuś krzywdę.
Rób co chcesz póki nie krzywdzisz nikogo
_________________ pa.
|
| 22 gru 2006, o 10:40 |
|
 |
|
draq
Energy Member
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 18:41 Posty: 171
Karma: 0
Lokalizacja: Pyskowice
|
Odnośnie grzechu to myśle że grzechem nie jest wszsytko to to co wymienił ksiądz, tylko to co sie robi wbrew sobie.
|
| 22 gru 2006, o 16:31 |
|
 |
|
Jar
Energy Member
Dołączył(a): 16 gru 2006, o 17:56 Posty: 73
Karma: 0
Lokalizacja: Wrocław
|
więc sadysta nie uzna za grzech zabijania  Grzech to raczej to, co jest złe, czego nie robi się Miłością
_________________ [url="http://www.alchemia.fora.pl"]Jedyne polskie forum poświęcone Sztuce Alchemii[/url]
|
| 22 gru 2006, o 16:41 |
|
 |
|
draq
Energy Member
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 18:41 Posty: 171
Karma: 0
Lokalizacja: Pyskowice
|
Cytuj: Grzech to raczej to, co jest złe Nie ma zła. Jar napisał(a): czego nie robi się Miłością Już lepiej  , albo wszystko to co jest przeciwieństwem miłościl.
|
| 22 gru 2006, o 16:51 |
|
 |
|
Baton
Moderator
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 16:00 Posty: 790
Karma: 0
|
jest zło. Zło jest grzechem, jest Szatanem.
_________________ Sclavus Saltans
|
| 22 gru 2006, o 18:07 |
|
 |
|
draq
Energy Member
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 18:41 Posty: 171
Karma: 0
Lokalizacja: Pyskowice
|
Tak zagłębiając się w tym temacie to pomyśl... Jedna osoba zrobi dla jednej cos pozytywnego, a drugiej osoby będize to negatywne, wiec to będzie dobre czy złe? Ludzie stworzyli te określenia i zło jest wykroczeniem praw naszego społeczeństwa, każdy może sobie tworzyć te prawa i dla jednego i drugiego zło będize czymś innym. Jako tako nie ma dobra i zła, ale jest miłość  .
|
| 22 gru 2006, o 18:52 |
|
 |
|
Baton
Moderator
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 16:00 Posty: 790
Karma: 0
|
Draq, ja tu mówie o prawdziwym grzechu, źle, Szatanie, a ty mi tu o prawach ustanowionych przez ludzi... ==" te rzeczy są ponad ludźmi. biorąc pod uwagę typowo prozaiczne rzeczy to możesz mieć racje, ale wtedy nie miesza sie do tego miłości. Ale offtop. zabijcie mnie, ale to też jest wartościowy temat.
Edit: tfu, zamiast miłości napisałem "zła" xD
Ostatnio edytowano 23 gru 2006, o 12:07 przez Baton, łącznie edytowano 1 raz
|
| 23 gru 2006, o 11:30 |
|
 |
|
Zuota
Dołączył(a): 22 gru 2006, o 20:31 Posty: 7
Karma: 0
Lokalizacja: to pytanie?
|
Grzechem jest świadome złamanie zasad utworzonych przez daną religię. W przypadku chrześcijaństwa to będzie prawdopodobnie łamanie 10 przykazań. Oczywiście księża, oraz Moherowe Panie uważają za grzech wszystko co robią młodzi ludzie, albo to co im nie podpasuje pod obrazek człowieka niegrzeszącego. A najlepsze jest to, że często owe MP są dewotkami, czyli mimo, że jeczą i krzywią się na dane zachowanie innych, same tak robią.
_________________ Choćbyś zawołał, nie usłyszę a choćbym usłyszała, nie odwrócę się, a choćbym i zrobiła, ten niemożliwy ruch, twoja twarz wyda mi się obca.
Choćbyś zabiegł mi drogę, choćbyś zajrzał w oczy, minę cię samym skrajem przepaści cieńszej niż włos.
'Katolików plujemy, bo zatruwają lokalne powietrze i w przeciwieñstwie do islamu są lokalnym folklorem religijnym.'
|
| 23 gru 2006, o 15:59 |
|
 |
|
Baton
Moderator
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 16:00 Posty: 790
Karma: 0
|
Osobiście nie mówie o grzechu wg kościoła tylko o grzechu prawdziwym.
_________________ Sclavus Saltans
|
| 23 gru 2006, o 16:08 |
|
 |
|
Nephesh
Administrator
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 18:20 Posty: 668
Karma: 1
Lokalizacja: Poznań
|
Definicje grzechu poszczególnych religii są tutaj mało istotne. Każdy ma na to własną definicję zależną od jego własnego systemu wartości i sumienia. Ale zarówno spośród definicji różnych religii (pomijając moherowe 'naleciałości') jak i z serca każdego dobrego człowieka można wyciągnąć ogólny zarys uniwersalnej definicji określającej to 'zło'... Grzech można najprościej określić jako czyn wypływający z pobódek przeciwnych Miłości, jak napisał Jar. Idąc dalej, będzie to przede wszystkim wszelkie działanie na niekorzyść innej osoby w skali makro (bo co na początku jest niekorzystne, może okazać się korzystne później). Grzechem również będzie obojętność na krzywdy innych, kiedy możemy pomóc. W anime Full Metal Alchemist jednym z praw boga Ishbala głoszonym wśród Ishbalczyków było coś takiego: "Nawet z wielkim bólem możesz zasnąć, lecz jeśli zadajesz ból innym już nigdy nie zmróżysz oka"... czy coś na ten styl. Bardzo mądre słowa. draq napisał(a): Tak zagłębiając się w tym temacie to pomyśl... Jedna osoba zrobi dla jednej cos pozytywnego, a drugiej osoby będize to negatywne To zależy od intencji tej osoby. Jeśli chciała zrobić dobrze, to będzie to czyn dobry, a jeśli intencja była zła (np. wiedziała, że w późniejszym czasie, to się obróci przeciwko tej osobie), to był to czyn zły. Złem jest popełnienie grzechu, którego definicję podałem powyżej.
|
| 23 gru 2006, o 16:44 |
|
 |
|
Mariko
Energy Member
Dołączył(a): 10 gru 2006, o 20:00 Posty: 142
Karma: 0
|
Jak dla mnie grzechem jest lamanie wlasnych zasad a nie innych, religii itp. Samemu ustala sie zasady wobec ktorych sie zyje i albo sie postepuje zgodnie z zasadami albo nie... Ja nie patrze na inne religie, osoby, jakie one maja zasady czy definicje grzechu.. Oczywiscie te zasady nei moga byc przesadzone
|
| 23 gru 2006, o 17:10 |
|
 |
|
nymphetaminka
Energy Member
Dołączył(a): 8 gru 2006, o 23:09 Posty: 47
Karma: 0
|
Dla mnie grzechem jest to co robię wbrew sobie. Nie ma żadnego dekalogu... Nie ma żadnej spowiedzi... Jestem tylko ja i moje sumienie...
_________________ niemożliwe - nie istnieje.
|
| 23 gru 2006, o 17:12 |
|
 |
|
2rec
Dołączył(a): 18 lut 2007, o 23:29 Posty: 1
Karma: 0
|
Jestem katolikem(zdążyłem już gdzieś na forum przeczytać, że raczej tu takich nie ma, a jednak!  ) i dla mnie grzechem jest to co jest niezgdone z szeroko rozumianymi 10 przykazaniami bożym. Jest jedank jeden bardzo ważny warunek popełnienia grzechu: postępowanie które uważane jest za grzech musi być świadome i celowe. Tzn. jeśli mała dziewczynka bawiąc sie na balkonie przez przypadek zrzuci doniczkę i zabije w ten sposób przechodnia to zdecydowanie nie jest to grzechem. O grzechu możemy mówić wtedy gdy człowiek jest świadom tego, że wyrządza krzywde drugiej osobie i chce to zrobić. Mariko napisał, że dla niego grzechem jest łamanie zasad, które sam sobie ustala. Ustalasz sobie własne zasady i wg nich postępujesz i to jest wg ciebie słuszna droga, ale za chwileczke czytamy:"Oczywiście te zasady nie mogą być przesadzone" to w takim razie odpowiedz mi na pytanie kto ma oceniać czy przyjete przez ciebie zasady są przesadzone czy nie W tym miejscu przychodzi człowiekowi z pomocą religia(w przyadku osoby wierzącej) lub moralność(w pozostałych przypadkach). nymphetaminka napisał(a): Dla mnie grzechem jest to co robię wbrew sobie. Nie ma żadnego dekalogu... Nie ma żadnej spowiedzi... Jestem tylko ja i moje sumienie... Skoro grzechem dla ciebie jest tylko to co robisz wbrew sobie, to przyjmijmy na chwile że jesteś w "normalnym" rozumieniu osobą zdegenerowaną i wbrew twoim przekoniom jest pomaganie chorym i niedołężnym. Czy w takim przypadku za grzech należało by uzanć, że pomagasz swojej chorej matce lub niedołężnemu ojcu?? Faszyści byli przekonani, że wymordowując miliony Żydów, Polaków i niepełnosparwnych wyświadczają światu przysługę. Podsumowując stwierdzam, że pojęcia grzechu, sumienia i duszy są pojęciami teologicznymi. Wy określacie sie mianem ludzi nie wierzących w Boga więc w moim przekonaniu nie możecie grzeszyć. Możecie jedynie postępować wbrew zasadom moralnym, za co zosatniecie potępieni przez społeczeństwo lub wbrew normom prawnym za co zostaniecie ukarani przez państwo. Inną kwestią jest też fakt jak wy osobiście będziecie czuli się ze swoim postepowaniem? czy nie będzie was gryzło 'sumienie', ale wydaje mi sie że wynika to w dużej mierze z procesu socjalizacji i zasad jakie zostały wam w jego trakcie wpojone lub wpływów pod jakimi pozostajecie.
Ostatnio edytowano 19 lut 2007, o 19:02 przez 2rec, łącznie edytowano 3 razy
|
| 19 lut 2007, o 18:51 |
|
 |
|
Nephesh
Administrator
Dołączył(a): 6 gru 2006, o 18:20 Posty: 668
Karma: 1
Lokalizacja: Poznań
|
2rec napisał(a): dla mnie grzechem jest to co jest niezgdone z szeroko rozumianymi 10 przykazaniami bożym. Ja pomijam pierwsze dwa. Chociaż bardziej pasują mi buddyjskie Cztery Szlachetne Prawdy. 2rec napisał(a): Jest jedank jeden bardzo ważny warunek popełnienia grzechu: postępowanie które uważane jest za grzech musi być świadome i celowe. No Ameryki nie odkryłeś  2rec napisał(a): Skoro grzechem dla ciebie jest tylko to co robisz wbrew sobie, to przyjmijmy na chwile że jesteś w "normalnym" rozumieniu osobą zdegenerowaną i wbrew twoim przekoniom jest pomaganie chorym i niedołężnym. Czy w takim przypadku za grzech należało by uzanć, że pomagasz swojej chorej matce lub niedołężnemu ojcu?? No trafne stwierdzenie. Chociaż to jest tylko spekulowanie, bo nie wiesz jakie zasady ma nymph. Faktem jest, że nymph mogła by być trochę bardziej precyzyjna  2rec napisał(a): Podsumowując stwierdzam, że pojęcia grzechu, sumienia i duszy są pojęciami teologicznymi. Wy określacie sie mianem ludzi nie wierzących w Boga więc w moim przekonaniu nie możecie grzeszyć. No tak, ogólnie przyjęta definicja słowa grzech, to łamanie zasad religijnych. My poszliśmy z definicją tego słowa trochę dalej, poniewać potrzebujemy słowa określające czyny złe, będące przeciwne Miłości i szkodliwe dla bliźniego. Tak więc nasza definicja nie odbiega bardzo od słownikowej. 2rec napisał(a): Inną kwestią jest też fakt jak wy osobiście będziecie czuli się ze swoim postepowaniem? czy nie będzie was gryzło 'sumienie', ale wydaje mi sie że wynika to w dużej mierze z procesu socjalizacji i zasad jakie zostały wam w jego trakcie wpojone lub wpływów pod jakimi pozostajecie. O nie... typowe katolickie myślenie, z którego mam nadzieję wkrótce cię wyleczymy ziom  Skoro nie jesteśmy katolikami, to napewno popełniamy codziennie po kilka grzechów w tym conajmniej jeden ciężki 
|
| 19 lut 2007, o 19:17 |
|
 |
|
nymphetaminka
Energy Member
Dołączył(a): 8 gru 2006, o 23:09 Posty: 47
Karma: 0
|
2rec napisał(a): nymphetaminka napisał(a): Dla mnie grzechem jest to co robię wbrew sobie. Nie ma żadnego dekalogu... Nie ma żadnej spowiedzi... Jestem tylko ja i moje sumienie... Skoro grzechem dla ciebie jest tylko to co robisz wbrew sobie, to przyjmijmy na chwile że jesteś w "normalnym" rozumieniu osobą zdegenerowaną (...) W sumie to masz rację. Pod warunkiem, że ktoś jest zdegradowany. Ale to teoretyzowanie. Moje zasady w sumie niewiele różnią się od tych 10 Przykazań, dlatego nie uważam żebym miała wypaczone sumienie w jakikolwiek sposób. 2rec napisał(a): Inną kwestią jest też fakt jak wy osobiście będziecie czuli się ze swoim postepowaniem? czy nie będzie was gryzło 'sumienie', ale wydaje mi sie że wynika to w dużej mierze z procesu socjalizacji i zasad jakie zostały wam w jego trakcie wpojone lub wpływów pod jakimi pozostajecie. Może od razu powiedz, że uważasz nas za margines xD (nie odpisuj na to) 2rec napisał(a): Wy określacie się mianem ludzi nie wierzących w Boga... Od kiedy?! Z tego co mi wiadomo, to większość Nas w Boga wierzy.
_________________ niemożliwe - nie istnieje.
|
| 19 lut 2007, o 20:24 |
|
 |
|
Baton
Moderator
Dołączył(a): 9 gru 2006, o 16:00 Posty: 790
Karma: 0
|
Tak, uważam, żę trzeba podkreślić iż tylko wyjątki na tym forum nie wierzą w Boga. Poprostu mało kto z nas przypisuje się pod jakąś relgię. I zapewniam Cie, że rozwój duchowy ma na celu oświecenie i Miłość, więc nie myśl o nas jako o zdegradowanych lub satanistów xD
_________________ Sclavus Saltans
|
| 19 lut 2007, o 21:06 |
|
 |
|
Simisti
Dołączył(a): 8 lut 2007, o 18:15 Posty: 20
Karma: 0
|
Czytając Wasze posty o grzechu często przewija się wątek religijny i wątek kościelny, bo faktycznie macie Wszyscy rację łącząc pojęcie "grzechu" z pojęciem "religia", bo słowo "grzech"jest pojęciem używanym przez prawie wszystkie relgie na świecie. Kazda religia posiada nie tylko własną doktryne, ale zasady moralne i etyczne , jakimi wierni powinni się kierować w swoim życiu. Zwykle owe zasady wyszczególnił sam Bóg i przykazał aby je nie łamać dodając jakiś bonus w nagrodę, w zależości od religii. W religii chrześcijańskiej Bóg okreslił te zasady moralne w postaci 10 przykazań, które wierni beztrosko łamią nie przejmując się karą jaką jest piekło. Grzech w różnych religiach ma inny wymiar, bo np. w islamie wiarołomstwo kobiety karane jest podwójnie, bo są przypadki kamieniowania takiej kobiety, oraz za ten sam grzech czeka ją piekło po śmierci.Tak się dzieje głównie dlatego, że w państwach muzułmańskich państwo kieruje się tylko prawami kościelnymi i nie tam rozdzielnosci państwa i kościoła natomiast kraje europejskie, posiadają oddzielne prawa: prawo świecki i prawo kościelne.
_________________ http://www.inholilem.xk.pl/
|
| 20 lut 2007, o 14:21 |
|
 |
|
Voyac
Energy Member
Dołączył(a): 2 mar 2007, o 23:33 Posty: 113
Karma: 0
Lokalizacja: Gdynia
|
Ja mam swoj kodeks ktorego sie w miare 3mam, z tymze rowniez podoba mi się zdanie: "Słówem grzechu ograniczenie" - zauważcie, ze wiekszosc grzechow wystepujacych w dogmaci KK ogranicza, think about it. wogole pewne zasady morlane i ich nieprzestrzeganie jestograniczajace, co oczywiscie jest sprzeczne z celem wielu ludzi zebranych na tymze forum, ktorzy za cel stawiaja sobie iluminację. @nymphetaminka fakt wiekszosc z nas w niego wierzy ale wiekszosc go inaczej rozumie. ja np. kiedys gadalem z moim kumplem, który jest gorliwym katolikiem, po przedstawieniu mojej idei boga stwierdził ze jest podobna do religijnego obrazu, poza małymi szczegółami, które jednak nie pasują do religii, ktore jednak oznaczają i mowia ze ta religia jest bezsensowna. ![;]](http://energyforum.pl/images/smilies/grinser018.gif)
_________________ Close your eyes and call the monsters When you open them, we will be here Close them back, we will not vanish Sorry, We've been welded together Even if shit was raining on our heads We'd play in one team from now on And now tell me, the fuck Is my shadow as drunk as I am?
|
| 6 mar 2007, o 21:13 |
|
 |
|
Lucas
Energy Member
Dołączył(a): 15 sty 2007, o 10:30 Posty: 73
Karma: 0
Lokalizacja: Kielce
|
Chrześcijaństwo ma swoje lata. KK też. Jestem katolikiem, ale nie wierzę że we wszystkim mają rację, bo to jest jedna z rzeczy niemożliwych na tym świecie. Tyle wyznań i akurat katolickie jest idealne? I don't think so... Przez tak długi czas mogli z powodzeniem nauczyć ludzi że dany czyn jest ZUEM i idzie się za niego do piekła. Uważam że tak zrobili... Weźmy mój ulubiony przykład z Magią... Zdaniem KK Magia pochodzi od Szatana, ale wiara w Boga, modlitwa, ofiara mszy świętej, cuda itp. to też w pewnym sensie Magia. Dochodzimy tu do super logicznego wniosku, że Wiara itp. pochodzi od Szatana XDDD Do interpretacji Biblii i dogmatów wiary KK trzeba podchodzić z pewnym dystansem. To są ludzie, a ludzie mogą się mylić. Jezus i Apostołowie żyli na Ziemi tak dawno, że przez ten czas mogli zmienić celowo/zapomnieć/przekręcić przypadkiem.
_________________ Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. [Łk 10, 19]
|
| 7 mar 2007, o 14:12 |
|
 |
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|